sobota, 25 sierpnia 2012

Muzyka dla Autystyka







Jestem Muzyką, najstarszą ze  sztuk. Jestem wieczna. Zanim życie powstało na tej ziemi, byłam tu w wiatrach i w wodachGdy pierwsze drzewa, kwiaty  i  trawy  pojawiły  się, byłam  wśród  nich. A  kiedy  przyszedł człowiek, od   razu  stałam  się  najdelikatniejszym, najsubtelniejszym  i  najpotężniejszym środkiem dla wyrażania jego uczuć ...” (Anonim)





        Wszystkich rodziców  dzieci z Autyzmem


                                     oraz 

                    sympatyków terapii Muzyką
      




                                                                                                                                                                              
  
                           


                                                   
na moim blogu
 

    Z wykształcenia jestem Terapeutą zajęciowym ukończyłam szkolenia i  ośmiomiesięczną praktykę w zakresie terapii behawioralnej dzieci z Autyzmem.
Odnośnie terapii muzyką odbyłam szkolenie "Terapia dżwiękiem i muzyką" oraz "Logorytmika jako metoda stymulująca rozwój lingwistyczny dziecka".

Postanowiłam stworzyć ten blog w celu przekazania wszelkiej swojej wiedzy a przede wszystkim doświadczeń związanych z 2,5 letnią pracą w charakterze Muzykoterapeuty w środowisku dzieci z Autyzmem i zaburzeniami pokrewnymi w Grudziądzu.

Po raz pierwszy z Autyzmem zetknęłam się kilka lat temu.Był to jakiś koncert na zamku,gdzie miałam okazję wystąpić.Atrakcją miał być moment wystrzału z armat -niezaprzeczalnie atrakcja-ale nie dla wszystkich.Wśród wielu osób była tam 20-letnia dziewczyna z Autyzmem której matka prosiła by uprzedzić ją o tym kulminacyjnym momencie.Niestety nikt tego nie zrobił.
Zobaczyłam wtedy po raz pierwszy jak w takich sytuacjach zachowują się Autyści dziewczyna po usłyszeniu wystrzału wpadła pod stół i zaczęła tak przeraźliwie  krzyczeć że chyba nigdy później nie spotkałam się z tak wielka paniką jak w tamtej sytuacji-nie wspominając już o przeżyciach matki tej dziewczyny.

W tamtym czasie nie sądziłam że kiedykolwiek w przyszłości sama bedę pracowała z dziećmi z Autyzmem - dziś nie wyobrażam sobie by robić cokolwiek innego!

O Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Autystycznym i Poszkodowanym w Wypadkach w Grudziądzu dowiedziałam się przez znajomych.Nagrali dla mnie ogłoszenie z telewizji kablowej o naborze terapeutów i tak zaczęłam przyuczać się do pracy z dziećmi Autystycznymi metodą behawioralną.

Przez 8mies.uczęszczałam na terapię do terapeutek,superwizję nadzorowane przez psychologa a także na diagnozy dzieci z Grudziądza,okolic i innych miast.
Był to dla mnie czas bardzo ważny i właściwie  terapia behawioralna ułatwiła mi start do Muzykoterapii.Dzięki praktyce w tej terapii poznałam specyfikę tego zaburzenia i sposoby postępowania w konkretnych sytuacjach w procesie terapii.
Jednak w pewnym momencie przerosły mnie koszty dojazdów a przede wszystkim doszłam do wniosku że nie jestem w stanie pracować na superwizjach przy kilkunastu innych osobach więc wolałam się wycofać- po prostu widziałam jak stresujące jest to dla innych terapeutek i samych dzieci i gdy sama zaczęłam tego doświadczać uznałam że taka forma pracy nie jest dla mnie.
Po tych ośmiu mies.przyuczania do terapii behawioralnej otrzymałam propozycję poprowadzenia Muzykoterapii grupowej.

Początki były bardzo trudne niewiele osób było przekonanych o skuteczności terapeutycznej Muzyki i tu zaczęły się schody.Jednak z czasem miałam już pewną grupę która uczęszczała regularnie najpierw 2 razy potem raz w tyg.na moją terapię.
Stowarzyszenie w tamtym czasie miało do dyspozycji tylko dwie sale w szkole specjalnej ale na szczęście jakoś radziliśmy sobie z tą niedogodnością.Obstawano przy tym by terapia odbywała się po południu.Ze względu na to że mieszkam poza Grudziądzem kosztowało mnie to sporo zmarnowanego czasu bo nie miałam dojazdu na umówioną godz. więc musiałam przyjeżdżać wcześniej i dosyć długo...czekać by zrobić 45min.zaj.Poświęciłam się tylko dlatego że lubię pracę z dziećmi z Autyzmem i zależało mi na zdobyciu doświadczenia w tej pracy mimo że niejednokrotnie nie zastawałam na zaj.nikogo-z perspektywy czasu uważam że było warto!Wszelakie moje frustrację umiały mi wynagrodzić te "dzieciaki"które na Muzykoterapii miałam okazję zobaczyć w całkiem innej odsłonie niż na behawioralnej.
Na całe szczęście wyprowadzka do kolejnego ośrodka przyniosła zmiany w godz.zaj.i wreszcie mogłam zaczynać zaraz po przyjeździe do miasta bez zbędnego czekania.mieliśmy trochę większy ośrodek położony bliżej centrum miasta więc trochę się nam polepszyło.

Gdy zaczynałam Muzykoterapię nie miałam zielonego pojęcia o obsłudze komputera  więc organizując zaj.przy odtwarzaczu cd szybko przekonałam się że wszelkie podstawy będą mi niezbędne i dzisiaj nie wyobrażam sobie pracy bez tego urządzenia.Udało mi się zrobić wiele ciekawych prezentacji multimedialnych.
Z internetowego Chomika  pozyskałam sporo materiałów edukacyjnych i muzycznych  znajdujących zastosowanie w terapii grupowej jak również indywidualnej. W obecnej chwili staram się poszerzać swoja wiedzę w tematyce Muzykoterapii dzieci z Autyzmem do czego zachęcam również wszystkich odwiedzających ten blog.


                                              Moje

          
       
                  
                                         Muzykoterapii   




Autos-znaczy sam,Sawant-znaczy uczony-dzieci o wyjątkowych uzdolnieniach muzycznych.


Zapewne wiele osób interesujących się tematyką Autyzmu słyszało o niezwykłych uzdolnieniach niektórych dzieci z tym zaburzeniem.Jednak dzieci odznaczających się np.talentem muzycznym jest bordzo niewiele a  telewizja przedstawia mocno przerysowany obraz autystyków o nadzwyczajnych zdolnościach w kierunku sztuki matematyki itp.Jedna znajoma mama opowiadała kiedyś jak koleżanka zapytała ją czy jej syn przejawia jakieś zdolności (bo przecież te  dzieci tak mają) odpowiedziała –tak jest mega szybki!Wśród 30-sto osobowej grupy dzieci jakie były w ośrodku nie spotkałam i nie słyszałam o ani jednym takim dziecku a sądzę że zapewne taka informacja by do mnie dotarła.

W dziedzinie muzyki wśród wielkich twórców klasyki po analizie osobowości jakiej podjęli się naukowcy podejrzany o Zespół Aspergera jest sam Wolfgang Amadeusz Mozart tworzący swe pierwsze dzieła już w wieku pięciu lat.Uczeni którzy poznali ze szczegółami biografie wielu wybitnych ludzi wysnuli wnioski  z ich  życiorysów że wielu geniuszy było ludźmi opryskliwymi, agresywnymi, niezdolnymi do nawiązywania przyjaźni, obsesyjnie opętanymi czynnościami, które im wydawały się ważne. Słowem: cierpieli na zespół Aspergera – jednostkę chorobową, którą po raz pierwszy w 1944 r. opisał Hans Asperger, psychiatra austriacki. U geniuszy, jak dowodzą naukowe badania, funkcjonują nietypowe, wadliwe obwody w mózgach. Tak jest w przypadku niektórych  dotkniętych Autyzmem, którzy potrafią mnożyć w pamięci pięciocyfrowe liczby czy zagrać na pianinie raz usłyszaną melodię jednak na co dzień nie radzą sobie z prostymi czynnościami i sytuacjami z jakimi mają do czynienia wszyscy ludzie.Wracając do Muzyki nie powinna ona stać się obsesją i jedynym sensem życia chorych na Autyzm mimo to  twórczość Mozarta być może właśnie dzięki wadliwym genom zyskała miano terapii i pomaga wspierać rozwój dzieci z Autyzmem i otwierać je na świat i ludzi

  Autystycy ze zdrowymi dziećmi na zaj.Muzykoterapii.

Na moje zaj.Muzykoterapii zdarzało się że przychodziły  również zdrowe dzieci np.rodzeństwo dzieci z Autyzmem bądż córka jednej z terapeutek.Myślę że jest bardzo dobrym rozwiązaniem, by do  tego typu zaj.wdrażać dzieci w normie intelektualnej, ponieważ mogą one przysłużyć się procesowi integracji jak i również być przykładem w wykonywaniu poszczególnych sekwencji ruchów które są przypisane konkretnym zabawom i ćwiczeniom na zaj.Muzyko.Jednak relacja między rodzeństwem a autystykiem i obcym dzieckiem jest czymś całkowicie innym, dlatego tak ważne jest regularne branie udziału przez dziecko w zaj.by mogło ono przyzwyczajać się i zacząć akceptować inne dzieci i dorosłych z którymi nie jest spokrewnione.Problem jest wtedy gdy dziecko nie ma rodzeństwa a rodzice nie wykazują chęci i potrzeby by ich chore dziecko brało udział w tego typu terapii.Takie dzieci miały w moim odczuciu gorszy start w placówkach przedszkolnych gdzie grupa liczy ponad 20-cioro dzieci podczas gdy na Muzykoterapię przychodziło góra 7-mioro.Sądzę że jest bardzo dużym szokiem dla Autystyka środowisko gdzie ilość wrażeń jest wręcz przytłaczająca dla zdrowego a co tu mówić zaburzonego dziecka.Niestety udział w zaj.jest dobrowolny i nikogo nie można zmusić do uczestnictwa.
Z czasem zaczęłam zauważać że nie każda relacja dziecko z Autyzmem a zdrowe rodzeństwo jest że tak powiem korzystna dla tego pierwszego.Są rodzeństwa które mimo malej różnicy wieku żyją nie ze sobą a obok siebie.Jednak niezaprzeczalnie jest to rzeczą rodziców by najprostszą formą zabawy zachęcać i uczyć zdrowe dzieci komunikacji i życia z ich autystycznym rodzeństwem.Dlatego zachęcam jeśli jest taka możliwość do brania udziału w zintegrowanym modelu Muzykoterapii w waszej placówce terapeutycznej.      

Agresja

Na Muzykoterapię trafiały dzieci tzw.ustawione w terapii,jednak zdarzały się również przypadki autystów z zachowaniami agresywnymi.
Jak sądzę wielu rodziców zastanawia się czy ich własne dziecko przejawiające takie zachowania powinno brać udział w zaj.grupowych.Myślę że o przeciwwskazaniach można mówić tylko wtedy gdy dziecko zaczyna dopiero terapię behawioralną i terapeuta nie zna go jeszcze na tyle  bądż wtedy gdy rodzic nie może korzystać z pomocy terapeuty a sam nie jest w stanie zapanować nad dzieckiem na zaj.Kolejną rzeczą jest też forma agresji, w jakich sytuacjach występuje z jaką częstotliwością i czy jest nakierowana na ludzi przedmioty czy jedno i drugie.dzieci u których można przewidzieć atak agresji a są takie u których żadne zachowanie nie poprzedza ataku na konkretny obiekt.Dzieci z którymi ja miałam styczność w większości nie stanowiły dla mnie jednej wielkiej niewiadomej ponieważ miałam okazję obserwować je przyuczając się do terapii behawioralnej więc o tyle było mi łatwiej prowadzić z nimi
Muzykoterapię.

       
 Bahawioralna a Muzykoterapia

Być może są wśród wielu rodziców osoby które zastanawiają się jak będzie traktowane dziecko na zaj. Muzykoterapii podczas gdy podlega już terapii behawioralnej.
Każde z dzieci które bierze udział w zaj.Muzycznych przychodzi z terapeutą bądż rodzicem który powinien być poinstruowany przez terapeutę jak się zachować w sytuacji gdy dziecko np.oporuje czy przejawia zachowania agresywne wobec innych dzieci.Nie ma możliwości by wszelkie procedury jakie obowiązują w behawioralnej były pomijane na Muzykoterapii.W związku z tym dzieci które na moich zaj.np.protestowały krzycząc  wykazywały agresję bądż musiały być karane za pomocą time autu w sytuacjach ucieczek itp zachowań nigdy nie były wyprowadzane z sali,wszelkie zachowania tego typu musiały ustąpić w miejscu gdzie odbywały się zaj po czym automatycznie dane dziecko było wdrażane do Muzykoterapii.Każde dziecko jest inne podlega innym procedurom więc przed każdym terapeutą stoją trochę inne zadania.
 

  
Biały szum na zaburzenia snu w nadwrażliwości słuchowej

Nadwrażliwość słuchowa u dzieci z Autyzmem powoduje ogromny problem ze snem, co w konsekwencji może prowadzić do nasilenia się zachowań trudnych związanych ze zmęczeniem wywołanym przez bezsenność.
Badania naukowe potwierdziły, że różnego rodzaju urządzenia emitują dźwięk, który w pewnym zakresie częstotliwości został nazwany „Białym szumem”. Naukowcy przypuszczają, że najprawdopodobniej szum ten, to dźwięk, który przypomina dziecku środowisko prenatalne (kiedy dziecko jest w łonie matki od 4 miesiąca życia płodu, słyszy m.in. szum przepływu krwi pępowinowej).Wiele mówi się o wręcz magicznych właściwościach białego szumu, jak pomaga ludziom, a nawet zwierzętom w relaksacji i zasypianiu. Zanim jednak poznamy jak stosować biały szum, dowiedzmy się, czym biały szum jest.Aby zrozumieć działanie białego szumu, trzeba najpierw wniknąć w jego istotę. W swej najczystszej formie, nie jest on wcale szumem. Biały szum, zwany także białym dźwiękiem, to kombinacja częstotliwości dźwiękowych o równych proporcjach. Podobnie jak na białe światło składają się wszystkie barwy, tak i biały szum tworzą wszystkie częstotliwości dźwiękowe.Szczególną właściwością białego szumu, zawierającego wszystkie – od najniższych do najwyższych częstotliwości, jest zdolność do „maskowania”, zagłuszania hałasu.Jak brzmi biały szum? Najlepiej oddaje go chyba wolny, spokojny szeleszczący odgłos „szszsz”. Dla innym  biały szum kojarzy się z dźwiękiem deszczu lub fal delikatnie obmywających wybrzeże czy odgłosem wiatru w lesie.To bardzo spokojny dźwięk, naturalny balsam dla uszu i umysłów ludzi w każdym wieku. W istocie jest on darem Matki Natury podobnie jak woda i powietrze. Biały szum okazuje się być wielce skutecznym narzędziem w uspokajaniu niemowląt a stosuje się go nawet w terapii osób cierpiących na  nadwrażliwość słuchową.Biały szum pozwala także chronić spokojny sen. Zagłusza on skutecznie hałasy ulicy, szczekanie psów itp.W rezultacie dzieci stają się bardziej wypoczęte.
 
Cele Muzykoterapii

Każdej terapii przyświeca jakiś cel Muzykoterapeuta również wyznacza sobie cele a więc w terapii z dziećmi autystycznymi nastawiałam się na :
ćw.koncentracji
koordynacji ruchowo-wzrokowej
orientacji w schemacie ciała
wyzwoleniu aktywności dziecka
stymulowaniu rozwoju psycho-ruchowego
integracji z grupą
poprawie komunikacji
umuzykalnieniu na poziomie podstawowym
uzyskaniu wzrostu siły mięśniowej
synchronizacji funkcji ustroju pod wpływem odczucia wyzwolonego przez muzykę rytmu wewnętrznego
osiąganiu stanu relaksacji

Cwiczenia rytmiczne
Na Muzykoterapii odrębną grupę stanowiły ćw.rytmiczne do których zalicza się:
ćw.Inhibicyjno incytacyjne-inaczej hamująco pobudzające
służące wyrabianiu i usprawnianiu orientacji myślowej oraz szybkiej reakcji mięśniowej,samokontroli koncentracji i ogólnej motoryki dziecka.
ćw.Dynamiczno-agogiczne- określające natężenie siły dźwięku i jej zmian oraz tempa
ćw.Muzyczno-rytmiczne-kształtujące koordynację ruchowo wzrokową,świadomość muzyczną,spostrzegawczość,szybkość i orientację oraz poczucie rytmu.
ćw.Ilustracyjne ze śpiewem-rozwijające pamięć,mowę czynną,umiejętność uważnego słuchania i współdziałania w grupie.
ćw.Autoorientacji i orientacji przestrzennej-
kształtujące orientacje w schemacie własnego ciała ,wskazywanie strony prawej lewej,lewych prawych kończyn,nazwy części ciała.
W stosunkach przestrzennych określanie pojęć góra dół, za przed,daleko blisko.
określenia położenia przedmiotu w stosunku do dziecka-na,pod,nisko,wysoko.
Wyróżnianie kierunków w przestrzeni (w przód w tył,w prawo w lewo)


Czego oczekiwali rodzice?
W swojej pracy mogłabym powiedzieć że spotkałam się z kompletną niewiedzą na temat  Muzykoterapii ze strony rodziców.Przychodziły matki które były nastawione na udział w zaj.i po prostu fajną integracyjną  zabawę z dziećmi a były i takie które wogóle nie brały swojego uczestnictwa pod  pod uwagę i w efekcie ich dzieci nie przychodziły na terapię chyba że z terapeutą.Nikt nie miał  pojęcia o tym że muzyka spełnia rolę środka leczniczego w wielu różnych chorobach.Nikt nie wdrażał się w temat a szkoda!Muzykoterapia w Polsce dopiero stawia pierwsze kroki i myślę ze to sceptyczne nastawienie jest tego przyczyną.Jednak kluczową sprawą jest by rodzice wiedzieli po co przychodzą i co mogą osiągnąć dla swoich dzieci i jaka będzie ich rola  na  Muzykoterapii. Myśle że dzięki temu blogowi wielu rodziców będzie wiedziało czego może spodziewać się po tego typu terapii dla swojego dziecka.


Czy dziecko z Autyzmem można nauczyć grać na instrumencie klawiszowym?

Tak jest to możliwe choć sama nie miałam okazji uczyć gry na instrumencie (nie mam do tego wystarczających kwalifikacji) to jest osoba która się tym zajmuje od 34 lat.Pani Elżbieta Małanicz Onoszko Prowadzi w Warszawie Fundację o nazwie "Latająca Akademia" która organizuje w oparciu o autorską metodę  zaj.nauki gry dla dzieci niepełnosprawnych w tym Autystycznych osiągając u dzieci z Autyzmem naprawdę ogromne sukcesy w zakresie nie tylko grania ale i komunikacji werbalnej i umiejętności motorycznych.
Fundacja w przyszłości planuje organizować szkolenia rozpowszechniające Metodę pani E.Małanicz Onoszko i myślę że naprawdę warto się nią zainteresować.

 
 Doświadczenie zawodowe

Gdyby ktoś dziś zapytał mnie  czy coś zmieniłabym w  swojej terapii gdybym znów mogła prowadzić zaj.Muzykoterapii w Stowarzyszeniu  -odpowiedziałabym że z pewnością tak.W ośrodku miałam okazję współpracować z różnymi ludżmi i różne doświadczenia spowodowały, że do wielu spraw podchodzę inaczej niż jeszcze rok temu.Czego się nauczyłam co bym zmieniła?
Zabiegałabym o współpracę przede wszystkim z rodzicami i terapeutami którzy w pełni angażują się na zaj.Muzykoterapii.
 Dążyłabym do tego by powstały dwie grupy z których jedną stanowiłyby dzieci wyżej a drugą niżej funkcjonujące.
Starałabym się pozyskać warunki  służące wprowadzeniu dzieci w stan  relaksacji (Snoezelen) i co najważniejsze chciałabym by  sala która miała być przeznaczona do zaj.Muzycznych rzeczywiście mogła im służyć .
Myślę że każdy terapeuta z biegiem czasu zmienia podejście do pewnych spraw.
Wszelkie szkolenia nabywanie wiedzy na własną rękę łącznie z praktyką powodowały że dostrzegałam coraz więcej możliwości wykorzystywania Muzyki w terapii dzieci z Autyzmem i coraz więcej nowych pomysłów  chciałam wprowadzać w życie jednak nie zawsze było to możliwe.
  




 
Energia

Mówi się że w terapii beh.Autyzmu bardzo ważną rzeczą jest przekazywanie odpowiedniej energii.Wszelkie pochwały w stosunku do dzieci jest wskazane by były wręcz wyolbrzymiane by dziecko czuło że rzeczywiście aprobujemy jego zachowanie lub jakiś czyn.
W Muzykoterapii obowiązuje dokładnie ta sama reguła.Dzieci które dostawały brawa za pozytywne zachowanie w najprostszej zabawie typu "Baloniku nasz Malutki"bardzo szybko pochwytywały  tą reakcję i same też biły brawo- nastrój ich opiekunów po prostu im się udzielał.
Jednak nie zawsze tak było i uważam że chęci do działania były zależne nie tylko od poziomu rozwoju i i konkretnych umiejętności jakie nabyło dziecko ale również od osób współpracujących z nim po prostu od ich energii jaką emanowały danego dnia.

Efekty terapii
Efekty terapii zawsze są zależne od tego czy dziecko ma możliwość bywać na terapii regularnie, od zaangażowania ze strony rodziców i terapeutów i kontynuowania -powtarzania różnych zabaw i ćw.w domu.
Z moich obserwacji wynika że dzieci które brały udział w miarę regularnie, były lepiej przystosowane do pracy w grupie- nie były tak wyobcowane jak dzieci które przychodziły sporadycznie.
Lepiej radziły sobie z naśladowaniem a czasem nawet i śpiewaniem.Miały możliwość poznawać nowe zabawy.
Reagowały na pewne hasła typu robimy Balonika pociąg czy koło klaszczemy skaczemy  itp.szybciej niż dzieci które bardzo rzadko miały okazję uczestniczyć w tego typu zaj.
A przede wszystkim miały okazję uczyć się przez zabawę, co zapewne było dla nich przyjemniejsze niż trzygodzinna praca przy stoliku co jest wpisane w codzienność każdego dziecka  podlegającego terapii w ośrodku. 
 
  

 Forma zajęć

Być może są wśród wielu rodziców osoby które zastanawiają się z jakiej formy Muzykoterapii byłoby sensowniej skorzystać  w przypadku naszego dziecka indywidualnej czy grupowej.
Oczywiście nie zawsze mamy taki wybór z reguły w ośrodkach prowadzi się terapię grupową ale wszystko zależy od oferty danej placówki i tego czy uczęszczamy na terapię do jednej placówki czy też do kilku i czy jesteśmy w stanie płacić za zaj. prywatne gdy zaistnieje taka konieczność.
Inaczej ma się sytuacja gdy  czas i inne okoliczności nie pozwalają nam na uczestnictwo np.na terapii grupowej i czasem wolimy by ktoś przyszedł  prywatnie do naszego domu bądż po prostu uważamy że akurat taka forma terapii  będzie lepsza dla naszego dziecka. Innym razem wręcz przeciwnie wolimy posłać dziecko na Muzykoterapię grupową i nic nie stoi temu na przeszkodzie.
Co odróżnia terapię grupową od indywidualnej?
W grupowej terapeuta program dostosowuje do całej grupy "by każdy znalazł coś dla siebie".W indywidualnej dla terapeuty ważne jest tylko to jedno dziecko i program jest podporządkowywany tylko mu.W grupowej dziecko ma możliwość integrować się z innymi w indywidualnej nawiązywać bliską relację z terapeutą gdzie ten drugi przejmuje pełną kontrolę nad dzieckiem.
W grupowej dziecko ma możliwość brania udziału w zabawach w których jest wymagana większa ilość dzieci(tych najbardziej popularnych typu Stary niedżwiedż mocno śpi)  .
Uczy się współpracy,nawiązywania kontaktu z wieloma osobami zaś w indywidualnej zaj.są przystosowywane do pracy 1:1 a możliwość bycia z dzieckiem w kontakcie wzrokowym pozwala terapeucie na uzyskanie większych efektów w ćw.werbalnych ,wokalnych i naśladowczych.
Mam nadzieję że te kilka wskazówek pozwoli wielu rodzicom na podjęcie najlepszej decyzji odnośnie wyboru formy Muzykoterapii dla swojego dziecka.


    

 Główne role w zabawach

Każde zdrowe dziecko lubi być czasem w zabawie potraktowane w szczególny sposób gdy prowadząca zaj.osoba powierzy mu jakąś główną rolę.
Dzieci z Autyzmem na moich zaj.też otrzymywały takie wyróżnienia.
Były to proste zabawy w których np.dziecko wcielało się w rolę lisa(Chodzi lisek koło...)lub motorniczego w zabawie Jedzie pociąg itp..Pracowałam z dziećmi dla których przebieranki nie stanowiły większego problemu ale zdarzały się i takie które nie pozwalały sobie np.założyć niczego na głowę co wynikało z nadwrażliwości lub niezrozumienia naszych oczekiwań.Zabawy z rekwizytami miały w szczególności zainteresować dzieci daną aktywnością ruchowo-muzyczną i myślę że w większości całkiem dobrze zdawały egzamin.
 

                                   
 Histerie

Mimo szkoleń i praktyki w zakresie Autyzmu nie zawsze jesteśmy w stanie zrozumieć przyczyny zachowań dzieci z Autyzmem.Z  histerią podszytą na pierwszy rzut oka jakimś nieuzasadnionym strachem na moich Mojej terapii spotkałam się tylko raz.
 Dziecko zaczęło płakać jeszcze nim zaj.się rozpoczęły jednak trudno było dojść co spowodowało to zachowanie.W sali wisiały balony z wyrysowaną "buźką"jedna z terapeutek sądziła że to mogło dziecko wystraszyć.Nie zrzucałyśmy tej reakcji na kark Muzykoterapii bo był to chłopiec który bardzo lubił te zaj.Jednak mimo wszelkich starań nie udało się nam dotrzeć do przyczyny takiej histerii ze strony tego dziecka.Tego typu zachowań nie da się niestety uniknąć i po prostu trzeba je przeczekać by dziecko mogło się wyciszyć i wrócić do  pozostałych dzieci.




Instrumenty

Na mojej terapii nie mogło również zabraknąć instrumentów do ćw. rytmicznych od których zaczyna swoją edukację muzyczną każde dziecko w wieku przedszkolnym.
Mogłoby się wydawać że z użyciem  tak prostych  instrumentów jak tamburyna marakasy itp. dzieci nie będą miały problemu.Nic bardziej mylnego!
Moi Autystyczni muzykanci musieli najpierw zobaczyć do czego jest przeznaczony dany instrument nauczyć się go prawidłowo trzymać wykonywać odpowiedni ruch by wydobywał oczekiwane dżwięki a ponadto zgrywać  się z rytmem danej muzyki puszczanej z odtwarzacza cd reagować na konkretne polecenia czyli słuchać skupiać się i przede wszystkim odnajdywać radość z uczestnictwa w danej aktywności.
Osiągnięcie tego wszystkiego w przypadku dzieci z Autyzmem nie było wcale takie proste i oczywiste.Dzieciom te wszystkie czynności sprawiały sporo trudności ale ich najmniejsze sukcesy we wspólnym muzykowaniu dawały wiele satysfakcji tak dzieciom jak i rodzicom.Jestem zdania że tego typu ćw.z instrumentami powinny być w szczególności doceniane pozwalają dzieciom ćwiczyć inwencję twórczą,koncentrację i rozwój  sprawności manualnych a te funkcje u dzieci z Autyzmem są w szczególności zaburzone. 
 
Instrument klawiszowy a odtwarzacz cd

W tej kwestii wszystko zależy od umiejętności samego Terapeuty jak i od celów jakie sobie stawia .Ten kto gra na organach czy pianinie musi liczyć na osoby trzecie czyli inne terapeutki co z reguły ma miejsce w terapii grupowej .Praca bez pomocy innych osób  jest możliwa tylko w przypadku  dzieci  tzw.wysoko funkcjonujących (które nie wykazują zachowań nieporządanych i są komunikatywne a ich rozumienie mowy jest wystarczające by mogły być pozostawione "same sobie"na zaj.Muzykoterapii).
Terapeuta prowadzący Muzykoterapię przy odtwarzaczu cd ma możliwość brać czynny udział w terapii (ponieważ nie tworzy sam muzyki) co pozwala na obserwację każdego dziecka z osobna i udzielanie pomocy np.poprzez naśladowanie.Taka forma terapii umożliwia bezpośredni kontakt z grupą dzieci i chociaż spotkałam się z podejściem że większym  profesjonalizmem odznacza się osoba grająca i śpiewająca to w pracy 1:1 nie ma mowy o graniu przynajmniej w przypadku większości dzieci z Autyzmem.Wybór Terapeuty zapewne będzie inny dla placówki oferującej terapię grupową jak również inny dla terapii indywidualnej i zaj.prywatnych.

Indywidualność

Wszystkie dzieci w Stowarzyszeniu łączy jedno-Autyzm jednak dwóch identycznych Autystyków nie można spotkać-każdy jest inny jest indywidualnością.Gdy trafiłam do stowarzyszenia poznałam dzieci wycofane nie reagujące na otoczenie nie utrzymujące kontaktu wzrokowego bardzo często nie mówiące itp.-gdy odchodziłam wiele z tych dzieci było już na całkowicie innym etapie terapii.Były i są zapewne dni lepsze i gorsze ale każde z dzieci poprowadzone indywidualnym programem dostosowanym do jego możliwości małymi krokami osiąga wyznaczone cele postawione przez Terapeutów i rodziców.Ja w swojej pracy również starałam się  się by program zaj.grupowych służył wszystkim dzieciom by każdy mógł "znaleźć coś dla siebie"a w związku z tak zróżnicowanym poziomem rozwoju nie było to wcale takie proste.Zdarzały się zadania które musiałam upraszczać, po prostu dostosowywać do moich uczestników zaj.
Inaczej miała się sprawa terapii indywidualnej. Tutaj każde jedno zadanie było przygotowane z myślą o jednym dziecku, tylko na nim się skupiałam i jego osiągnięcia i reakcje na określone aktywności były ważne.Szybciej mogłam osiągnąć zamierzony efekt i utwierdziłam  się w przekonaniu że Muzyka również jest skutecznym środkiem terapeutycznym w terapii Autyzmu.


 


Ja w grupie

By dzieci mogły nawiązywać jakiekolwiek pozytywne relacje kluczową rzeczą jest to by zaczęły się zauważać,by znały swoje imiona, wiedziały "kto jest kim".
By to osiągnąć wprowadzałam na początek Muzykoterapii  piosenkę powitalną przy której każde z dzieci było witane jego imieniem i oklaskami.W kolejnej tego typu piosence "A gdzie jest"zadaniem dzieci było wskazanie dziecka którego imię jest śpiewane i spojrzenie w jego kierunku.Na zakończenie terapii żegnaliśmy się piosenką z imionami i okrzykiem będącym wiwatem na cześć każdego dziecka.Niektóre dzieci chwytały słowa i próbowały śpiewać razem ze mną .Piosenki powitalna i pożegnalna   które stały się nieodłącznym elementem zaj.najczęściej powtarzane  najbardziej zapadały dzieciom "w pamięć". 

 
 
                                       




Kontakt wzrokowy

Często mówi się że rozmówca który  nie patrzy w oczy jest wobec nas nieszczery.
Jednakże z taką regułką można spotkać się tylko wśród ludzi zdrowych w świecie Autystyków takie zachowania są na porządku dziennym.
Dzieci z Autyzmem bardzo długo nie utrzymują kontaktu wzrokowego mówi się że go nie chcą, nie rozumieją nas naszej mimiki naszych emocji tego co wyraża nasz  wyraz twarzy a przede wszystkim wzbudzamy w nich lęk.
Grandin Temple dorosła dziś osoba z Autyzmem jest magistrem zoologii gdzieś przeczytałam że pracuje z krowami ponieważ są pozbawione mimiki.Być może dlatego wiele dzieci z Autyzmem dobrze reaguje na terapię z udziałem zwierząt.
W Muzykoterapii utrzymanie kontaktu  wzrokowego z drugą osobą jest niezbędne do wykonania jakiegokolwiek zadania.By prawidłowo naśladować,śpiewać trzeba spotkać się twarzą w twarz ze swoim partnerem -terapeutą który chcąc nas czegoś nauczyć musi złapać z dzieckiem kontakt wzrokowy.Zaczyna się od prostego polecenia "popatrz na mnie"w terapii beh..by z czasem dzięki wielomięsięcznym treningom ćwiczącym kontakt wzrokowy móc wprowadzić dziecko do  zaj. grupowych gdzie zapoznaje się je z konkretnymi zabawami przy muzyce-oczywiście przy okazji każdej pożądanej reakcji należy pamiętać o nagradzaniu dziecka.

Koncentracja

By dzieci mogły zrobić coś prawidłowo od początku do końca muszą się umieć skoncentrować-a z tym u dzieci z Autyzmem jest bardzo ciężko.Nowe miejsce,obce twarze,nadmiar zabawek,hałas  źle na nie wpływają podczas wykonywania ćw.na Muzykoterapii.
O idealnych warunkach niestety nie było mowy.
Do pewnych sytuacji dzieci muszą przywyknąć np.do obcych bo jak to się mówi muszą się przystosować do świata bo świat się do nich nie przystosuje zaś np.na lokalowe nie miałam większego wpływu.Dzieci koncentrację ćwiczą właściwie na każdym kroku-w zabawach muzycznych,sportowych,ćw.z obrazkami treningach czynności samoobsługowych itp.jest po prostu niezbędna do normalnego funkcjonowania.
Dzieciom z Autyzmem-nadpobudliwym dużo trudniej było skupiać  się na wyznaczonym zadaniu reagować na  poszczególne polecenia,jednak cierpliwość i zaangażowanie rodziców w wielu przypadkach przynosiło oczekiwane efekty.
Z czasem zauważałam większe  skoncentrowanie na  zabawie co bardzo ułatwiało mi pracę a dzieciom pozwalało na robienie większych postępów w terapii.Jednak praca nad koncentracją to bardzo długi proces dla jednych to kilka mies.dla innych kwestia lat.Jednak w każdym przypadku jedno się nie zmienia ćw.obejmują i pracę na terapii i w domu każdego dziecka.     


 Lecznicze właściwości Muzyki

Jakiś może niespełna rok  po tym jak zaczęłam prowadzić Muzykoterapię pojawiła się  możliwość podjęcia współpracy z prof.Muzykoterapii z Bydgoszczy.Miałam odbyć praktykę przeprowadzając badania nad wpływem Muzyki klasycznej (Mozarta itp.) na  dzieci z Autyzmem. Przed i po relaksie dzieci miały mieć mierzone ciśnienie a wyniki miałam przekazywać do katedry Muzykoterapii.Po czym po roku miałam otrzymać zaświadczenie o ukończeniu praktyki w zakresie tej Metody.
Niestety liczebność dzieci na terapii była zbyt mała a rodzice bardzo sceptycznie nastawieni więc do tej współpracy nie doszło.
Jednak ja sama uważam że Muzyka posiada właściwości lecznicze i są na to konkretne dowody jednak niewiele osób chce zglębiać ten temat.Od jednej z terapeutek usłyszałam  dla mnie Muzyka nie jest terapią  dla mnie terapią jest behawioralna.
Jednocześnie tej samej osobie przegrywałam płytę z Muzyką relaksacyjną.Myślę że jedno zdarzenie z drugim bardzo się kłuci.Jednak sądzę że większość ludzi z czystej niewiedzy zareagowałaby identycznie mam tylko nadzieję że w przyszłości Muzykoterapia zyska więcej zwolenników aniżeli tzw.niedowiarków.
.
Lustrzane odbicie

Pierwsza sala jaką dysponowaliśmy na Muzykoterapii była przedzielona rozsuwanymi drzwiami z lustrem.Dzięki tego typu ścianie ośrodek miał dwie sale.
Były dzieci które podczas zaj.muzycznych bardzo lubiły oglądać swoje odbicie w tym lustrze. Prezentowały w nim swoją własną twórczość taneczną co rozbawiało niejednokrotnie terapeutów i rodziców.
Te "akrobacje"wskazywały na to że dzieci bardzo lubią zaj.muzyczne.
Niestety lustro w sali miało też swoje minusy mianowicie -odciągało dzieci od innych aktywności którym trzeba było się podporządkować a przechodzenie z jednej czynności w drugą nie było takie proste dla dzieci z Autyzmem .Jednakże wszystko jest kwestią wypracowania pewnych reguł by dziecko wiedziało kiedy i na co jest miejsce i czas.






   



Latwy start                                                                                 

Być może ktoś zapyta czy spotkałam się z dziećmi którym łatwiej było wdrożyć się w zaj .Muzykoterapeutyczne-odpowiedziałabym że zapewne były takie  którym w pewnym sensie było łatwiej.
Spotykałam matki które już na początku mówiły że ich dzieci lubią muzykę, co można powiedzieć dobrze rokowało na przyszłość.I rzeczywiście dało się szybko zauważyć że większość stanowią dzieci pozytywnie reagujące na różnorodne dżwięki i propozycje zabaw przy muzyce.Ta grupa najszybciej zaaklimatyzowała się na nowej terapii i najwcześniej zaczęła podlegać procesowi integracji z innymi dziećmi i ogólnie uspołecznianiu. 



                              
       
 
Mama na Muzykoterapii

Matki na Muzykoterapii stanowiły nieliczną grupę właściwie mogłabym je policzyć na palcach jednej ręki.Jednak z perspektywy czasu myślę że lepiej kilka w pełni zaangażowanych matek aniżeli wszystkie z czego większość przychodziłaby z nieodpowiednim nastawieniem które zapewne źle by wpłynęło na pracę dzieci.
Na początku myślałam że terapia muzyczna z udziałem terapeuty nie zastąpi terapii z mamą jednak zachowania dzieci bardzo frustrują matki jest im trudniej nad nimi panować aniżeli Terapeutkom-z drugiej strony terapia z mamą pozwala na wspólną zabawę na którą wielu rodziców nie ma w domu czasu (zorganizowanie zaj.muzycznych wymaga sporo materiału i poświęcenia czasu na jego znalezienie).
Na Muzykoterapii każda mama może zobaczyć swoje dziecko jak wykorzystuje to czego nauczyło się na beh.(naśladowanie-mowa itp.).Myślę że warto raz w tyg. poświęcić te 45min. na terapię Muzyką ponieważ przez zabawę dzieci również się uczą o czym chyba wielu rodziców zapomina.
 
Moja rola na Muzykoterapii

Gdy wprowadziliśmy Muzykoterapię niektóre matki przyszły zapewne z ciekawości i z nadzieją, że ich dzieci chętnie wezmą udział w zaj.Niestety tak się nie stało,nieliczne dzieci oporowały już od pierwszych dżwięków muzyki a matkom cierpliwości starczało tylko na dwa spotkania.
Osobiście odnosiłam wrażenie że spodziewano się iż moja rola będzie zbliżona do tej jaką pełniły terapeutki z beh.Jednak ja nie byłam od tego by pracować z dziećmi w 1:1 a chyba tego  oczekiwano odnośnie dzieci które były nowe i sprawiały największe problemy.
A więc dla ścisłości-zdarzały się sytuacje kiedy przejmowałam jakieś dziecko w zabawie w 1:1 ale z reguły uczestniczyłam z dziećmi we wszystkich ćw.i zabawach grupowych.Musiałam ustawiać podkłady muz.,głośność a nawet pilnować by odtwarzacz że tak powiem "Nie dostał skrzydeł"dzięki niektórym dzieciom jak i również rozdawać rekwizyty do zabaw ruchowo-muzycznych.
Mówiąc wprost byłam Terapeutą instruktorem i  musiałam być dla wszystkich nie mogłam nikogo wyróżniać na tym właśnie polega terapia grupowa terapeuta jest dla wszystkich a nie tylko dla jednego dziecka.
Meloterapia
Jedną z technik Muzykoterapeutycznych która stawia największe bariery dzieciom nie posługującym się mową jest śpiewanie.Jednak są dowody na to że wiele dzieci z Autyzmem odznacza się pewną szczególną wrażliwością na określone tonacje,style muzyczne,instrumenty lub barwę głosu ludzkiego.Są i takie dzieci które nie mówią a śpiewają dlatego terapeuta może włączyć w działalność muzyczną odrębne ćw.językowe.
Pierwszym etapem tych ćw.będzie:
wyłonienie motywów muzycznych(najczęściej dwu-trzy nutowych)które ono powtarza
Kolejnym etapem jest dobór odpowiedniego dźwiękowo słowa do każdego z nich.
następnie układa się je w całość(na początku bez dobranych słów)oraz gra na instrumencie.
Na początku terapeuta prezentuje dziecku tę całość(czyli zdanie muzyczne)
później próbuje ją zagrać wspólnie z nim
Kiedy dziecko potrafi zagrać określone zdanie muzyczne dodawany jest tekst słowny wcześniej zaprezentowany w postaci pojedynczych nieuporządkowanych w logiczną całość słów.
Najpierw terapeuta proponuje bardzo proste wyrazy muzyczne oraz stara się sprowokować dziecko do naśladowania swojej gry.
Później natomiast z tych wyrazów tworzy bardziej złożone konstrukcje.
Pracując w ten sposób z dzieckiem autystycznym należy pamiętać że pojawiające się u niego bezsensowne powtórzenia głosek (Echolalia) mogą być przydatne dla dziecka w przyswojeniu mowy.

Na mojej Muzykoterapii zdarzały się przypadki dzieci które całkiem spontanicznie wdrażały się w piosenki.Był chłopiec który śpiewał całymi zdaniami a zdarzyli się dwaj inni którzy że tak powiem śpiewali za moimi plecami chodząc po domu i w najmniej oczekiwanym momencie zaczynali podśpiewywać „sami dla siebie”Dwóch z nich „ Mam chusteczkę haftowaną” inny znów „Na jeziorze wielka burza”a jeszcze odrębnym przypadkiem był chłopiec który mógl śpiewać i na polecenie i spontanicznie wykonując całkiem inne czynności.

 

 






Naśladowanie

Najliczniejszym zbiorem zabaw na Muzykoterapii były zabawy i ćw.z naśladowaniem.
Spotkałam się z taką wersją ze strony jednej z matek, że niemówiącym dzieciom z Autyzmem wprowadzono śpiewanie.Myślę że nie można popełnić większego błędu wobec takiej grupy jak wprowadzenie piosenek.
Krótko mówiąc były to zajęcia na miarę zdrowych dzieci na których Autyści na pewno nie mogli się odnaleźć.
dzieciom z Autyzmem które nie komunikowały się za pomocą mowy,wprowadzałam ćw.motoryki małej i dużej.Po powitaniu rozpoczynaliśmy ćw.na rozruszanie wymachy,przysiady,kręcenie biodrami następnie zabawy z naśladowaniem czynności np.Stary niedżwiedż i te prezentujące poszczególne części ciała np.Kotki dwa itp. Należy pamiętać że w pierwszej kolejności by dzieci mogły nauczyć się mówić muszą nauczyć się naśladować.Pewnych etapów nie da się ominąć ani ich przyśpieszyć każde dziecko uczy się w swoim indywidualnym tempie i trzeba mu stworzyć do tego odpowiednie warunki.Wszelkie zabawy z naśladowaniem dżwięków wydawanych przez pojazdy np.zabawa w pociąg,odgłosów wydawanych przez zwierzęta zabawa"Lew",przedmioty np.zabawa w "Zegar" rozwijają artykulację co konieczne jest do rozwoju mowy każdego dziecka.

Nadpobudliwość

Bardzo trudno wyegzekwować to co sobie zamierzyliśmy od dziecka które nie może usiedzieć na miejscu,nie umie się na niczym skupić.
Ja również miałam okazje przekonać się jak bardzo nadpobudliwość utrudnia życie,nawet tym względnie dobrze funkcjonującym  Autystom.Są to dzieci z którymi terapia polega na ciągłym upominaniu,ustawianiu.
Na pewno wielu rodziców którzy dopiero zaczynają wchodzić ze swoimi dziećmi w kręgi ośrodków terapeutycznych zastanawia się czy z takimi zachowaniami da się coś zrobić. Patrząc na osiągnięcia niektórych dzieci ze Stowarzyszenia odpowiedziałabym że tak ale wszystko zależne jest od procedur jakimi będzie objęte dziecko,tego w jakim stopniu będą stosowali się do nich rodzice i  członkowie rodziny,od ilości godzin terapii które będzie mogło otrzymać wasze dziecko.
Myślę że na Muzykoterapii dzieci mają dosyć utrudnione zadanie w pracy terapeuta-dziecko to drugie skupia się tylko na głosie terapeuty na terapii Muzyką do uszu dzieci napływają różnorodne dżwięki poszczególne składowe muzyki które dzieci muszą odpowiednio zinterpretować.
Każdy podkład ma jakiś rytm tempo akcenty na które trzeba reagować melodię, natężenie dżwięku i do tego dochodzą jeszcze słowa piosenki które trzeba przekazać ruchem.
Niestety mózgi dzieci z nadpobudliwością funkcjonują inaczej,dlatego potrzebują one bardzo dużo czasu by zacząć reagować na przekaz muzyczny w porządany sposób. 
 
Niepowodzenia
Największe niepowodzenia w zabawach grupowych pojawiły się przy podawaniu piłki w kole,chodzeniu z woreczkiem na głowie,przeskakiwaniu z jednej nogi na drugą,wrzucaniu małych piłek na odległość do wiaderka.W terapii indywidualnej nie zdały egzaminu bajki muzyczne Cd.-opowiadanie ich treści,jak również zabawa z w ruch drogowy-z rolą policjanta. Jednak nigdy nie zrażałam się niepowodzeniami dzieci ,zawsze pokładałam wiarę w to że czas będzie działał na ich korzyść.I rzeczywiście wiele dzieci małymi krokami coraz bardziej doskonaliło swoje umiejętności w różnego rodzaju zabawach i ćw. Muzykoterapeutycznych.



Odnajdywanie przedmiotów
Dla dzieci z Autyzmem to czego nie widzą jest niezrozumiałe i niedostępne.Na Muzykoterapii miałam okazję się o tym przekonać organizując zabawę w odnajdywanie pisanek (był to akurat okres przed Wielkanocą).Niestety żadne z dzieci mimo wsparcia ze strony Terapeutek nie było w stanie poradzić sobie w tej zabawie.Po roku zrobiłam powtórkę ale doszłam do wniosku że aby dzieci mogły zrozumieć o co chodzi w zabawie w szukanego każde dany rekwizyt musiałoby dostać do ręki,dosłownie mieć go przed oczyma.Jednak zawsze trzeba brać pod uwagę że jedne dzieci poradzą sobie lepiej drugie gorzej a inne niestety wcale nie wykażą zainteresowania daną aktywnością .

Odpoczynek
Mimo że Muzykoterapia daje dzieciom wiele radości to jednak zajęcia bywają wyczerpujące więc aby dzieci mogły skoncentrować się na każdym zadaniu starałam się robić tzw.miksy.Czyli coś w szybkim rytmie,na siedząco,w wolnym tempie itd.Myślę że takie zestawienie pozwalało dzieciom złapać trochę wytchnienia i lepiej pracować na zaj.Jednak rodzicom zależało na tym by dzieci rozładowały nagromadzoną energię więc zajęć w ruchu było najprawdopodobniej najwięcej.

Obcy
Dla dziecka z Autyzmem obcy ludzie są czymś całkiem innym niż dla dziecka zdrowego.To drugie na widok obcego zawstydzi się zainteresuje jego osobą, Autystyk zacznie się izolować po prostu ktoś obcy wzbudzi w nim lęk.Z taką sytuacją zetknęłam się na Muzykoterapii gdy już że tak powiem miałam ustaloną grupę wtedy pojawił się nowy chłopiec.Z chwilą gdy usiadł w kole inne dziecko zwykle uśmiechnięte od ucha do ucha automatycznie zmieniło zachowanie. Autyści z radości do izolacji przechodzą bardzo szybko.Na szczęście kolejna zabawa wyrwała chłopca z tego stanu a w niedługim czasie nowy kolega zaaklimatyzował się i zyskał akceptację reszty grupy.

Osiągnięcia
Myślę że każdy rodzic chciałby usłyszeć jak jego milczące dotąd bądź mało komunikatywne dziecko śpiewa.Ja miałam okazję nauczyć tego 3-letniego chłopca z zaburzeniem rozwojowym który w tamtym czasie operował 30-oma słowami niektóre wymawiał po swojemu, nie tworzył zdań i nie wiedział co to znaczy śpiewać jednak przyszło mu to szybciej niż płynne posługiwanie się mową i to w ciągu 2,5mies.pracy -uważam to za taki swój mały sukces w Muzykoterapii.



 






Pogoda 

Na samopoczucie dzieci i ich efektywność na terapii ogromny wpływ miała pogoda.Latem dawały się we znaki męczące upały i wtedy trzeba było wprowadzać więcej zabaw na siedząco,gdyż dzieci szybciej się męczyły,zaś jesienna aura jest dla Autystów jeszcze mniej sprzyjająca.Niestety mobilizowanie się do myślenia i jakiegokolwiek działania przychodziło dzieciom w takich warunkach z wielkim trudem.Wszyscy w te tzw.gorsze dni czekali tylko na hasło Relaks i chyba był on najlepszym sposobem na ogólne wyczerpanie dla dzieci rodziców i Terapeutów.

Porównania
Zapewne każdy terapeuta prędzej czy później doczeka się porównań oczywiście i dobrych i złych.Właściwie nie ma możliwości by ich uniknąć.Spotkałam się z tym w Behawioralnej ale również i w Muzykoterapii można by powiedzieć że taka jest ludzka natura ale istotne jest to by nie przekraczać pewnych granic jakąś wypowiedzią bądź czynem bo zburzyć coś jest łatwo trudniej to odbudować.Porównania w kwestii pracy robią rodzice ale również i Terapeuci.W moim odczuciu każdy rodzic który wchodzi w te kręgi musi liczyć się z tym że nie spotka dwóch takich samych terapeutów każdy inaczej będzie pracował i nie każdy przypadnie mu do gustu.Jednak uważam że najważniejsze dla rodzica powinno być to czy dziecko przy danej osobie osiąga oczekiwane efekty a nie zażyłości które stosunkowo rzadko się zdarzają.Porównania między Terapeutkami chyba są już wpisane w ten zawód ale odnosząc się do własnej pracy zapewne mają swoje minusy jak i plusy..Jednak wszystko działa w dwie strony dla dobra dziecka dostosować się do siebie muszą i rodzice i terapeuci gdyż każdy z nich ma w tej współpracy swój własny interes. 
 






Rozumienie mowy emocji i mimiki
Z Autystykami jest jak z ludżmi którzy nie znając języka znalazłszy się w obcym kraju nie mogą się z nikim porozumieć. By świat dla dzieci z Autyzmem stał się bardziej zrozumiały muszą pojąć że ja to ja czyli nauczyć się reagować na swoje imię, wskazywać poszczególne osoby,wykonywać proste polecenia typu usiądż,wstań,chodż do mnie itp.wszystko to ma na celu wyprowadzić dzieci z Autyzmu ,przybliżyć je do codziennego normalnego życia.Na Muzykoterapii mogłam zaobserwować jak wielka przepaść dzieli niektóre dzieci jeśli chodzi o rozumienie mowy -do jednych można było trafić szybciej inne były jakby nieobecne,ich reakcja na konkretne polecenie pojawiała się z opoźnieniem w stosunku do dzieci wyżej funkcjonujących. Dla jednych na Muzykoterapii obco brzmiało polecenie kucnij dla innych skacz na jednej nodze a całkiem odrębnym problemem były dla dzieci nasze emocje które wyrażamy ,gestem,mimiką i przez które stajemy się dla Autystyków jeszcze mniej zrozumiali.
Po przez Muzykę można przybliżyć dzieciom różnego rodzaju emocje wprowadzając ćw.słuchowe w rozróżnianiu np. melodii wesołej i smutnej ale tego typu zaj.można wprowadzać tylko dzieciom które że tak powiem drogę pewnych podstaw mają za sobą.Jednak na mojej terapii tych ćw.nigdy nie robiliśmy ze względu na zbyt zróżnicowany poziom funkcjonowania dzieci za to wykorzystywałam je na terapii indywidualnej.

Ze względu na ich problemy z rozumieniem każde dziecko musiało realizować kolejne etapy zadań i zabaw w swoim indywidualnym tempie na miarę własnych możliwości.Nie mogliśmy nikogo poganiać by nie doprowadzić do frustracji i zniechęcenia bo ważne jest by postępy wogóle się pojawiały a czas to już drugorzędna i całkiem inna sprawa.

Rymowanki
W pewnym momencie wpadłam na pomysł wprowadzenia Rymowanek.A więc pojawiły się te w tematyce sportowej na rozgrzewkę”Co robią dni tygodnia na siedząco”Muchy”,na stojąco”Robin bobin itp.Dzieci bardzo polubiły te wierszyki bo miały zabawną i rymowaną treść dotyczącą „znanych im rzeczy”a do tego nie były to standardowe wierszyki jakich uczy się dzieci więc wzbudzały zainteresowanie również rodziców i terapeutów.Krótkie Rymowanki bardzo fajnie sprawdzają się w pracy indywidualnej jednak osoba która chce ich nauczyć sama musi przyswoić je na pamięć z tego względu że pracując z dzieckiem z zaburzeniami zachowania trudno żeby korzystać z tekstu na kartce taka praca nie zda egzaminu.Przerobiłam dosyć dużo rymowanek i niestety jak to się mówi musiałam je „wykuć na blachę”.

Rytmika czy Muzykoterapia
Z Rytmiką z reguły można się spotkać w Przedszkolach. W placówkach Terapeutycznych raczej częściej pojawia się termin Muzykoterapia zaś w Stowarzyszeniu było jedno i drugie.W zależności od tego jakie dzieci w danym czasie miały terapie to te uczęszczały na ustalone zajęcia.Czy jest jakaś rożnica między jednym rodzajem zaj.a drugim ? pewne różnice istnieją oczywiście pomijam tu sam pomysł na zajęcia bo tutaj różnice będą zawsze.Jeśli chodzi o moje spostrzeżenia w kwestii różnic-na Rytmice nie wprowadza się powitania i pożegnania oraz relaksu co zawsze występuje na Muzykoterapii.Po za tym wszelkie inne rodzaje ćw..występują i na zaj.Muzykoterapeutycznych i Rytmicznych.
Z definicji: prekursorem Muzykoterapii w Polsce był Dr.Maciej Kierył twórca Mobilnej rekreacji Muzycznej.
Muzykoterapia jest wykorzystaniem muzyki i/lub jej elementów (dźwięk, rytm, melodia, harmonia) przez Muzykoterapeutę i pacjenta, klienta lub grupę w procesie zaprojektowanym dla ułatwienia komunikacji, uczenia się, mobilizacji, ekspresji, koncentracji fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej i poznawczej w celu rozwoju wewnętrznego potencjału oraz rozwoju lub odbudowy funkcji jednostki, aby mogła ona osiągnąć lepszą integrację intra- i interpersonalną a w konsekwencji lepszą jakość życia.
Rytmika Jest to system umuzykalniający stworzony przez szwajcarskiego kompozytora i pedagoga metody Emila Jaques - Dalcroze'a. Polega na przekazywaniu ciałem ruchu muzycznego, rozwijaniu poczucia rytmu, oraz świadomego, naturalnego ruchu.  Ma na celu rozwój szeroko pojętej wrażliwości muzycznej, poprzez słuchanie muzyki, ruch przy muzyce, śpiew z akompaniamentem instrumentu, poznawanie i grę na instrumentach perkusyjnych .
Wybór i zgłębianie Metody pozostawiam samym rodzicom.

Relaks
Relaks zawsze uważałam za bardzo nie tyle przyjemną ale przede wszystkim potrzebną część Muzykoterapii,chociaż jak zauważyłam chyba nie przez wszystkich docenianą-a szkoda!
Myślę że taki oddech w postaci Relaksu potrzebny jest zarówno dzieciom,matkom jak i Terapeutom.Jednak wprowadzenie dzieci z Autyzmem w stan relaksu w niektórych przypadkach było sporym wyzwaniem.Niby to kwestia tylko10-15min.w pozycji leżącej ale dla dzieci nadpobudliwych to cala wieczność.Zanim rozpoczęliśmy relaks wszystkim dzieciom mamy i terapeutki robiły masażyk z wierszykiem typu Tak piszemy na maszynie,Dwa słoneczka,Parasole czy Piesek potem była już tylko muzyka.Przez okres wielu miesięcy na relaksie puszczałam dzieciom bańki mydlane by leżąc mogły na czymś skupić wzrok ale niestety dzieci które miały problem z leżeniem biegały po sali i zajmowały się zbijaniem baniek co napędzało do zabawy pozostałe,które spokojnie wypoczywały.Z czystej konieczności mimo że dzieci bardzo lubiły bańki to niestety stopniowo dla dobra sprawy musiałam je wycofać.O dziwo doczekałam się momentu że wszystkie zaczęły w pełni uczestniczyć w relaksie chociaż sam wpływ Muzyki na każde dziecko jest sprawą indywidualną i odnosi się do wrażliwości określonego dziecka.Jeśli chodzi o wybór Muzyki relaksacyjnej ja zawsze wybierałam tą z odgłosami natury-dżwięki burzy,deszczu,pękającego lodu, głosy ptaków,żab a nawet wycia wilków.Jeśli chodzi o dobór instrumentów to chyba na pierwszym miejscu postawiłabym harfę flet skrzypce bardzo ciekawą muzyką jest ta z efektami jakie dają dzwonki chimes lub kij deszczowy.Ale w doborze muzyki raczej trzeba poeksperymentować by znaleźć tą odpowiednią dla naszego dziecka.Dosyć ważne jest by korzystać z odpowiedniego urządzenia bo jakość dźwięku też ma wpływ na odbiorców bez względu na to czy będą to dzieci z Autyzmem czy inną jednostka chorobową.Mi osobiście jeśli chodzi o warunki bardzo zależało by relaks odbywal się w warunkach Sali doświadczania świata jednak ze względów finansowych  jej zorganizowanie nie było możliwe .Jakie efekty można osiągnąć poprzez słuchanie Muzyki relaksacyjnej?Relaksacja jest procesem polegającym na wchodzeniu w stan odprężenia.Celem relaksacji jest wyciszenie, lepsze skupienie, spowolnienie oddechu, pozbycie się napięcia, a coraz częściej także ograniczenie stymulacji środowiska (czyli ograniczenie bodźców docierających do nas z zewnątrz). U dzieci z Autyzmem w szczególności ważne jest pozbywanie się napięć na poziomie ciała –rozluźnianie poszczególnych grup mięśniowych a przede wszystkim pozbywanie się napięcia na poziomie emocjonalnym jak -lęk,niepokój,złość,gniew czyli na poziomie tych stanów które powodują dyskomfort emocjonalny.Myślę że powodów dla których warto stosować Muzykę relaksacyjną jest wystarczająco dużo a jedyne co potrzebne jest rodzicom to wiara w potrzebę jej stosowania w stosunku do waszych autystycznych dzieci.



 





Słuch i jego rola w rozwoju dzieci z Autyzmem
Zapewne niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak wielką rolę w rozwoju dzieci z Autyzmem odgrywa zmysł słuchu.Ucho bierze udział w przetwarzaniu 90% informacji sensorycznych które stymulują pracę mózgu.Przedsionek będący częścią ucha środkowego kontroluje równowagę,koordynację oraz napięcie mięśniowe.Pod jego nadzorem znajdują się wszystkie mięśnie ciała łącznie z mięśniami gałki ocznej,przedsionek odgrywa również kluczową rolę w procesie przetwarzania informacji czuciowej.U dzieci z Autyzmem nieprawidłowości w procesie integracji sensorycznej powodują że dziecko czując się bombardowane tysiącami informacji jednocześnie stara się chronić siebie przed przeciążeniem i odcina się od otoczenia co wzmacnia poczucie izolacji.Wiele autystycznych dzieci cierpi na nadwrażliwość na dźwięki.przy czym nadwrażliwość ta nie ogranicza się wyłącznie do narządu słuchu.Zarówno skóra jak i kości przewodzą dźwięki większość ludzi posiada mechanizm osłaniający przed tzw.dźwiękowym atakiem z zewnątrz.Dzieci z Autyzmem nie potrafią filtrować i selekcjonować bodźców słuchowych co przejawia się wspecyficznych zachowaniach typu zasłanianie uszu,wybuchy złego nastroju czy uporczywe powtarzanie wyrazów lub fraz.dlatego z powodzeniem stosuje się u nich tzw.trening uwagi słuchowej którego jednym z celów jest stabilizacja funkcji przedsionka ucha środkowego i ułatwienie integracji sensorycznej.Jest to pierwszy krok do odbudowania zdolności komunikacji.Przedsionek ucha ma również wpływ na mowę.Ucho kontroluje mowę poddając analizie wszystkie jej parametry-szybkość,płynność,poprawną wymowę.Potrzebna jest do tego zdolność włączania dźwięków z zewnątrz(inne mówiące osoby)jak i z samego siebie tzw.samo-słuchanie.Dzieci autystyczne wyłączają albo dźwięki pochodzące z zewnątrz albo wychodzące z nich samych głównie po to by bronić się przed nadmiarem bodźców dźwiękowych co nie pozwala im na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.Myślę że ten dział będzie przydatny tym rodzicom którzy chcieliby skorzystać z terapii Metodą Tomatisa.

Samodzielność
Największą oznaką „powrotu do zdrowia” u dzieci z Autyzmem jest samodzielność w każdej dziedzinie życia.Na Muzykoterapii czekamy aż dziecko bez poinstruowania klaśnie zagra ustawi się wg.polecenia a nawet zaśpiewa czy to możliwe?Uważam że tak.Ja na swojej terapii doczekałam się tylko jednego takiego dziecka ale warto było czekać te 2 lata na choćby to jedno które w pewnym momencie razem ze mną Witało całą grupę i coraz bliżej mu było do zdrowych aniżeli Autystycznych dzieci był to chłopiec który zaczął samodzielnie chodzić do przedszkola a gdy trafił do ośrodka nie mówił ani słowa nie interesował się otoczeniem.W Stowarzyszeniu trafił się też taki chłopiec który uczęszcza do zwykłej szkoły.A to chyba wystarczający dowód na to że usprawnianie wielokierunkowe połączone z konsekwentnym postępowaniem jest najlepszą terapią dla dzieci z zaburzeniem rozwojowym.Ja osobiście nie jestem zwolennikiem jednej terapii myślę że każda w jakimś stopniu pomaga również te terapie które bazują na Muzyce.

Sensoryzmy a wspomaganie na Muzykoterapii
Zaburzeniia sensoryczne jakich doświadczają dzieci z Autyzmem nie pozwalały im pracować na Muzykoterapii w przewidziany sposób.Miałam na terapii dzieci z różnymi problemami sensorycznymi.Wśród tych z nadwrażliwością słuchową zapadło mi w pamięć jedno które w ogóle nie tolerowało Muzyki chłopiec przez całe zaj.zatykał uszy w moim odczuciu takie dziecko powinno podlegać w pierwszej kolejności terapii indywidualnej a nie grupowej ponieważ taka terapia jest dla dziecka jednym wielkim cierpieniem a nie o to chodzi w Muzykoterapii.Inne dzieci reagowały w podobny sposób tylko w przypadku bardzo wysokich czy nagłych dźwięków.Miałam okazję poznać chłopca który nie był Autystykiem miał zaburzenia sensoryczne wykazywał nadwrażliwość słuchową i dotykową nie lubił zabaw ruchowych przy muzyce nie chciał podawać rąk dzieciom w zabawach w kole choć chętnie śpiewał nie umiał odnaleźć się w grupie rówieśników wolał towarzystwo starszych dzieci lub dorosłych źle czuł się na spacerach wykazywał zachowania agresywne i zaniżoną samoocenę.Ten chłopiec tak samo jak dzieci z Autyzmem nie wiedział co się z nim dzieje ale w przeciwieństwie do Autystyków miał poczucie że nie jest w stanie sobie poradzić z czymś czego od niego oczekujemy i mógł wyrazić to słowami.
Cwiczenia jakie proponuje Muzykoterapia dzieciom z Zaburzeniami Integracji sensorycznej dotyczą:
-Stymulacji układu przedsionkowego-obustronnej koordynacji
ruchy wahadłowe głowy
bujanie z zamkniętymi,otwartymi oczami
turlanie
pajace
robienie orła w śniegu
rzucanie piłki oburącz
podskoki obunóż,na jednej nodze,przeskoki z nogi na nogę
-Orientacji w schemacie ciała i przestrzeni
wskazywanie i nazywanie poszczególnych części ciała
utrwalanie poprawnego rozumienia pojęć dotyczących pozycji ciała i ruchu(prawa lewa do góry na dół)
-Przekraczania linii środkowej ciała
chodzenie z krzyżowaniem nóg
siad w rozkroku dotykanie ręką przeciwnej stopy
Nożyce” rękoma,nogami
w pozycji stojącej krążenie ramion przed sobą
-Koordynacji wzrokowo ruchowej
Kreślenie kształtów graficznych w powietrzu
Zagadki ruchowe naśladowanie ptaków samolotu czynności
Pływanie na sucho
Krążenie ramion
Ręce wyprostowane w nadgarstkach i łokciach wykonują powoli i płynnie- 5 kółek małych 5 średnich 5 dużych.
Faliste ruchy ramion-ptaki
-Normalizacji systemu słuchowego
Zagadki słuchowe
Podążanie za dźwiękiem
śpiewanie piosenek
słuchanie muzyki relaksacyjnej
-Planowania ruchu
Naśladowanie sposobu przemieszczania się zwierząt(zając,bocian.żaba,niedźwiedź)
wyklaskiwanie rytmu uderzanie o uda,tupanie
naśladowanie zabawy w parach
podrzucanie i łapanie piłeczki,woreczka podrzut klaśnięcie itp.
podskoki
chodzenie po polach w określonej sekwencji np.wg.kolorów


Swięta
By dzieci w jakiś sposób poczuły magię świąt na 2 tygodnie przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą organizowałam Terapię w tematyce świąteczno-zimowej i świąteczno-wiosennej .W grudniu dzieci przebierały się za krasnale do piosenki „My jesteśmy krasnoludki”na chwilę były panią zimą- „Zima zla”a nawet aniołkami (na co dzień dzieciom z Autyzmem trudno wcielać się w rolę anioła )na koniec był relaks z wersją instrumentalną kolędy Cicha noc lub O gwiazdo betlejemska lub standardowo muzyka z odgłosami Zimy.Przed Sylwestrem było trochę karnawałowo w tańcu kaczuchy i przy piosence Ra Maja.Był obowiązkowy wąż a wszystkiego dopełniała zimowa aura za oknem.Zaś w kwietniu dzieci zamieniały się w kurczaki zające i baranki w zabawach z naśladowaniem zwierząt charakteryzujących Wielkanoc i ptaków zwiastujących przybycie wiosny.Na relaksie mimo miastowego zgiełku my mieliśmy ćwierkanie wiosennych ptaków i szum leśnego potoku.Dla mnie były to jedne z milej wspominanych godzin Muzykoterapii w Stowarzyszeniu.

  
 






Time aut
Formą karania dzieci za niewłaściwe zachowania w terapii behawioralnej jest tzw.Time aut czyli unieruchomienie (dziecko siedzi tyłem do nas) na krześle w zależności od sytuacji może być na stojąco.Dostosowanie się do tego typu kary przez rodziców w stosunku do swoich dzieci sprawia najwięcej problemów na początku terapii gdy wszelkie zasady są jeszcze rodzicom obce.Jednak stosowanie tego typu kary naprawdę przynosi oczekiwane efekty również na Muzykoterapii.Mimo że zajęcia muzyczne są z reguły przez dzieci lubiane to nie znaczy że nie oporują nie reagują na nasze polecenia nie szukają drogi ucieczki bądź nie wykazują agresji.Właśnie w takich sytuacjach stosowanie Time autów jest niezbędne i ważne jest by skorygowanie dziecka nastąpiło natychmiast po zachowaniu nieporządanym!Na Muzykoterapii stawiane przed dziećmi zadania wiążą się z działaniem w różnorakim tempie do tego w grupie natłok bodźców powoduje że do dzieci z większym trudem napływają informacje i zrozumienie naszych oczekiwań jest dla nich większym problemem w konsekwencji odreagowują w wyżej wymieniony sposób a z punktu widzenia beh.muszą być w poddane karze Time autu . 

Trochę anatomii-muzyczne centra w mózgu 
  
W słuchanie muzyki jest zaangażowanych wiele różnych okolic mózgu.Wczesne lata 90-te wraz z rozwojem metod neuroobrazowania mózgu pozwoliły nam poznać zakres mózgu muzycznego. 

Co się dzieje w korze słuchowej 

Muzyka przetwarzana jest przez mózg hierarchicznie w sposób rozproszony i modularny oraz przy ograniczonym działaniu zasady asymetrii półkulowej.Idea hierarchiczności oznacza występowanie swoistego podziału pracy i określonej kolejności prztwarzania przez mózg poszczególnych elementów muzyki od najprostszych do najbardziej złożonych.

Co się dzieje w korze słuchowej -Hierarchiczne przetwarzanie 

I tak pierwszorzędna kora słuchowa umiejscowiona w górnej części płata skroniowego w obszarze zwanym zakrętem Heschla bierze udział w analizie elementarnych cech dżwięku takich jak wysokość czy głośność.
Następnie drugorzędne okolice słuchowe położone wokół  kory piewszorzędowej przetwarzają informacje na temat bardziej zlożonych zasad organizacji dżwięków w czasie  i pod względem głośności rytmu harmonii czy konturu melodycznego.Naukowcy domyślają się również istnienia trzeciorzędowej kory słuchowej(integracyjnej) w której dochodziłoby do łączenia powyższych informacji oraz do całościowej analizy utworu muzycznego.

Co się dzieje w korze słuchowej -przetwarzanie rozproszone

Przetwarzanie rozproszone-oznacza że nie istnieje w mózgu jeden centralny obszar zajmujący się analizą treści i form muzycznych.Podczas słuchania muzyki oprócz kory słuchowej aktywizują się fragmenty płata skroniowego,ciemieniowego,czołowego jak również móżdżek.Muzyka często angażuje nie tylko sam kanał słuchowy odbiorcy ale uruchamia nieświadome operacje intelektualne:oprócz tych związanych z np.porządkowaniem czasowym dżwięków porównywaniem ich wysokości,glośności także te odpowiadające za pamięć,uwagę,emocje czy reakcje motoryczne.
Peretz i Coltheart(2003)zaproponowali model mózgu muzycznego w którym wyróżnili m.in. moduły zajmujące się przetwarzaniem informacji nt.kodowania tonalnego,interwałów muzycznych,rytmu,metrum,zabarwienia emocjonalnego,leksykonu muzycznego,wykonania wokalnego,pamięci muzycznej.

Asymetria półkul mózgowych

Jeszcze do niedawna dominował pogląd że w ramach mózgowego podziału pracy zadania związane z mową kontroluje półkula lewa natomiast prawa jest odpowiedzialna za percepcję muzyki.Badania z użyciem neuroobrazowania pokazały że odbiór muzyki jest zróżnicowany u różnych badanych grup.Osoby bez  wykształcenia muzycznego nie interesujące się muzyką odbierają muzykę głównie przy pomocy struktur prawej półkuli mózgu.U osób z wykształceniem muzycznym i  zaangażowanych w obcowanie z muzyką dodatkowo aktywizują się struktury lewej półkuli.Struktury te uczestniczą w przetwarzaniu przebiegającemu w ten sposób w jaki przetwarza się język.

Poniżej schematy przedstawiające muzyczne centra w mózgu











          
 


 



Urodziny
Jak jest z urodzinami? Dzieciom z Autyzmem pewnie nie zrobiłoby różnicy czy usłyszą standardowe sto lat czy nie.Jednak ja osobiście bardzo doceniałam rodziców którzy chcieli pokazać swoim dzieciom czym są urodziny.A więc na Muzykoterapii na początku śpiewaliśmy solenizantowi sto lat było rozdanie słodkości i przechodziliśmy do zajęć.Oczywiście do świadomości wielu dzieci długo nie docierała wiadomość że dzisiaj mają swoje święto i zapewne do dnia dzisiejszego wiele dzieci tego co dzieje się wokół nich danego dnia nie może zrozumieć,ale uważam że warto organizować dzieciom urodziny może w jakimś najmniejszym stopniu dochodzi do nich informacja że to jest ich dzień.Gdy chodziłam z jednym dzieckiem do przedszkola przypadł akurat dzień jego urodzin o czym wcześniej miałam okaję się dowiedzieć niestety nie od rodziców oni sami nie wspomnieli mi o tym ani słowem….więc świętowania nie było Szkoda! 




 





Współpraca
Na ten temat krótko-na efektywność pracy w Stowarzyszeniu złożyło się wiele czynników jednak zaangażowanie rodziców było dla mnie najważniejsze.Jak sądzę nie ma osoby która byłaby w stu procentach zadowolona ze swojej współpracy czy to z rodzicami czy terapeutami ale z każdym jak to się mówi trzeba się porozumieć, niestety na wiele spraw ja osobiście nie miałam wpływu ,pewne osoby i okoliczności były zbyt dominujące.
Wyniki badań nad wpływem Muzyki na rozwój dzieci
Muzyka uspokaja lub pobudza, rozwesela albo nastraja refleksyjnie... Jednym słowem, manipuluje naszymi uczuciami. Ale to nie wszystko. Badania nad wpływem muzyki na organizm człowieka wciąż trwają i przynoszą nowe wyniki. Oto, co już wiadomo:
1.
Muzyka może pomagać się uczyć. Dźwięki o wysokiej częstotliwości (rozbrzmiewają np. w utworach Mozarta) pobudzają mózg, a rozluźniają ciało. To stan, w którym świetnie przyswaja się wiedzę.
2. Dzieci stymulowane muzycznie osiągają lepsze wyniki w czytaniu
, poznawaniu języka i w matematyce, są też bardziej kreatywne, twórcze.
3.Gra na instrumencie przeciwdziała Dysleksji
. Jest lepsza niż zajęcia wyrównawcze! Systematyczne ćwiczenie pomaga tworzyć połączenia między półkulami (dysleksja wynika z braku tych połączeń), wzmaga koncentrację (trzeba skupić się na wielu elementach). Pomaga też w terapii dyskalkulii (problemy z liczeniem) – muzyka też wymaga liczenia, bo ma rytm.
4.
Maluch, który zajmuje się muzyką, jest bardziej pewny siebie, ma wyższą samoocenę i poczucie, że wyróżnia się czymś na tle rówieśników.
5.
Muzykowanie uczy radzić sobie ze stresem, dziecko, które uczy się gry, przełamuje tremę, występując przed rodzicami lub prezentując się
na lekcji przed nauczycielem.

 

  





Zasady prowadzenia Muzykoterapii
Podstawą każdej terapii są jakieś zasady- w Muzykoterapii obowiązuje:
Zasada stopniowania trudności.
Zasada dwupoziomowej komunikacji polegająca na porozumiewaniu się w sferze werbalnej i niewerbalnej.
Zasada wyrażania emocji ujawniających uczucia.
Zasada podkreślająca sprzeciw wobec rywalizacji braku podziału na zwycięzców i przegranych.
Zasada stosowania różnych środków wyrazu takich jak śpiew, taniec,gra na instrumencie,wchodzenie w rolę,malowanie.
Zasada „Tu i teraz”podkreślająca wagę doznań doświadczanych podczas zajęć.
W terapii indywidualnej:
Zasada indywidualizacji
Zasada kontroli i strukturyzacji całego procesu terapii Muzyką
Zasada uzgadniania programu Muzykoterapeutycznego z innymi programami
By Muzyka nie stała się dla dziecka obsesją lub nie wprowadzała go w stan letargu czy wręcz nie działała hipnotyzująco bardzo ważne jest przestrzeganie tych psychologiczno pedagogicznych zasad dzięki którym będziemy mogli odnosić większe postępy w terapii dzieci autystycznych.
      
Zabawy na terapię indywidualną i grupową
Moi uczestnicy Muzykoterapii z zajęć grupowych najbardziej upodobali sobie zabawę -”Baloniku nasz malutki”,Jedzie pociąg,Kółko graniaste,ćw.rytmiczne(bieg szybki wolny) zabawy z rekwizytami sprężyny chusty maski zwierząt oraz część-powitalno-pożegnalną itp.Na Muzykoterapii indywidualnej najlepiej sprawdziły się piosenki z naśladowaniem i zabawy muzyczno ruchowe z wgranym instruktarzem oraz zabawy z piłkami i nauka krótkich piosenek oraz ćw.z komputerem (wprowadzałam to dziecku z opóźnieniem w rozwoju mowy).Zabawy starałam się dostosowywać tematycznie np.do pór roku,świąt jak i dobierać je patrząc na upodobania- reakcje dzieci.Jeśli chodzi ogólnie o materiał muzyczny to na szczeście nigdy nie musiałam martwić się o to co zabrać na kolejne zaj.a myślę że w przypadku terapeuty dzieci z Autyzmem niepewność co do przygotowania może być zgubna dlatego zawsze dobrze jest mieć coś na wszelki wypadek by coś z czym dzieci sobie nie mogą poradzić zastąpić czymś znanym bądź na poczekaniu zaproponować inną wersję tego co nowe.

Zapoznaj się z uczestnikami mojej Muzykoterapii-Charakterystyka dzieci z humorkiem
Na Muzykoterapii miałam okazję poznać dzieci trochę bliżej a więc chciałam wszystkim odwiedzającym przedstawić moją „brygadę”
Mieliśmy Tancerza od Brice dance dzięki któremu zawsze było dużo śmiechu ,z resztą on sam był bardzo pogodnym dzieckiem- dzisiaj jednym z najlepiej funkcjonujących w ośrodku, był chłopiec od rzucania odtwarzaczem Cd-kolekcjoner głośników i napadania na inne dzieci-dzisiaj jest nie do poznania, był również chłopiec Aniołek ośrodka bo bardzo długo był najgrzeczniejszy…jednak z czasem wyrosły mu różki-teraz się trochę schowały,kolejny to niezłomny Uciekinier u mnie na Muzykoterapii był zaledwie kilka razy, ale poznaliśmy się aż za dobrze w innym czasie .Był i taki od śpiewania „Mam chusteczkę…”,jak i jeszcze inny który śpiewał głowa ramiona kolana …chociaż nikt go tego podobno nie uczył a posługiwał się zaledwie kilkoma słowami-najśmieszniejsze zdarzenie z jego udziałem miało miejsce gdy na zaj.bożonarodzeniowych rozdarł sobie na głowie czapkę krasnala-niestety nie była najlepszej jakości został mi sam pomponik.Następna była dziewczynka od rymowanki Muchy-końcówka wierszyka to i mamy radochy po pachy my mieliśmy-radachy po pachy!kolejny to ten co robił porządki po zakończonej terapii,inny znów to ten który zasłynął wystąpieniem w telewizji z Akcją jednego procenta!jak i ten który nie przepadał za Muzykoterapią a dzielnie ją znosił i ostatni to wygadany amator piłek który zapraszał mnie na kawę!
Zakończenie 
Niestety nadszedł moment pożegnania z pracą w roli Muzykoterapeuty w Stowarzyszeniu,przede wszystkim z dziećmi i jakimikolwiek nadziejami na przyszłość jakie miałam odnośnie ośrodka.Tak bywa- i mówiąc krótko musiałam się z tym pogodzić.Na pożegnanie jeden z chłopców wręczył mi kwiat od innego otrzymałam Laurkę i drewniany słonecznik.Poprosiłam znajomą mamę by nagrała mi na pamiątkę ostatnią Muzykoterapię, pstryknęliśmy kilka zdjęć i po raz ostatni zaśpiewaliśmy piosenkę pożegnalną… Czy czegoś żałuję?absolutnie Nie- uczyłam się od specjalistów (Terapii behawioralnej z prawdziwego zdarzenia a nie takich którzy się tylko tak nazywają.Odeszłam w 2 mies.po nich-dzisiaj myślę że może to był najlepszy czas.W zakresie Muzykoterapii dzieci z Autyzmem zdobyłam doświadczenie na bazie szkoleń,własnej intuicji i obserwacji.Internet stał się źródłem wszelakiej potrzebnej mi wiedzy na temat nowinek względem  tej terapii i jej zastosowania w zaburzeniach rozwojowych ze spektrum Autyzmu.Poznałam dzieci trudne,specyficzne ale też takie do których trudno się nie przywiązać- mimo że o ich przywiązanie trzeba po prostu zawalczyć.Jednak jestem w 100%pewna że warto!
Mam nadzieję że historia mojej Muzykoterapii pomogła wielu rodzicom zrozumieć czym ona jest i w jaki sposób pomaga dzieciom z Autyzmem. 



  
                                   Muzyka Relaksacyjna



Pierwsze filozoficzno-terapeutyczne koncepcje muzyki powstały w starożytnej Grecji. Szkoła pitagorejska np. zakładała, że muzyka jest zbudowana matematycznie, z doskonałych proporcji (relacji akustycznych między dźwiękami tworzącymi interwały muzyczne), dlatego ma moc przywracania harmonii w człowieku, w jego ciele i duszy. Platon uważał, że za pomocą odpowiedniej muzyki można kształtować osobowość człowieka i rozwijać w nim cechy społecznie użyteczne. Arystoteles zaś twierdził, że dzięki muzyce możemy wyładować emocje i odreagować je przeżywając swoiste katharsis.

Nawiązując do muzyki relaksacyjnej współcześni specjaliści podają już konkretnie sprecyzowane cechy jakimi powinna się ona odznaczać -według Galińskiej (1981)powinien charakteryzować ją:
- krótki czas trwania (3-10 min);
- powolne lub umiarkowane tempo;
-  niewielki poziom głośności i brak kontrastów dynamicznych;
- przewaga środkowego rejestru dźwięków;
-  przejrzysta i lekka faktura;
- płynność melodii i rytmu, przewaga rytmów miarowych, „kołyszących";
- obecność nieznacznych punktów kulminacyjnych, pozwalających słuchaczowi na oscylowanie między stanami napięcia i odprężenia;
- dosyć znaczny poziom ustrukturalizowania i regularności przebiegu;
- optymalny dla odbiorcy stopień „redundacji" utworu;
- brak instrumentów o jaskrawej i ostrej barwie oraz unikanie kompozycji wokalnych;



                                                                                                                                                                                                                                                                                            Dżwięki natury w muzyce relaksacyjnej 
 
                                            
video
                                          
 Przywracanie harmonii w organiźmie-instrumenty i ich właściwości.

 Naturalne wysokie częstotliwości instrumentów strunowych(5-8 tyś. Herców) wiolonczeli,skrzypiec,harfy,gitary,mandolinyy wydobywają dźwięki które „doładowują” mózg stąd ich wpływ terapeutyczny na organizm człowieka.Powolna muzyka dostarcza mózgowi energii zaś niskie dźwięki hałas ruchu ulicznego,placów budowy,lotnisk itp.doprowadzają do jego wyczerpania.
 
Flet – jego dźwięk zmniejsza lęk, działa relaksująco.

Harfa – święty instrument Egipcjan i Celtów, goi rany serca, działa jak balsam na skołatane nerwy, pomaga odczuć wewnętrzny spokój.


Fortepian – pomaga wydobyć skrywane uczucia, wpływa na emocje, zmniejsza napięcia psychiczne, harmonizuje obie półkule mózgowe, poprawia koncentrację.

Didgeridoo didżeridu –instrument australijskich Aborygenów, w kształcie wydrążonego cienkiego pnia drzewa. Jego niska wibracja przenika ciało, usuwa blokady psychiczne i energetyczne. Stosowany w terapii niepełnosprawnych dzieci oraz chorych na stwardnienie rozsiane.

Misy tybetańskie –masaż dźwiękiem mis wykonuje się, stawiając je w różnych miejscach na ciele.Dźwięk rezonuje z komórkami, głęboko odpręża, regeneruje układ nerwowy, pobudza odpornościowy, dodaje energii, zmniejsza stany lękowe, poprawia samopoczucie, harmonizuje czakry i aurę człowieka. Leczy się nim nadciśnienie, migreny, nerwice.


Gongi – jedne z najstarszych instrumentów świata. Kąpiel w ich dźwiękach głęboko odpręża, wprowadza mózg w stan alfa theta (stan medytacji), a nawet delta (snu), regeneruje komórki, harmonizuje ciało i umysł, oczyszcza z negatywnych wibracji, usuwa blokady psychiczne, migreny, bóle psychosomatyczne oraz napięcie przedmiesiączkowe.


Bębny – ich wyraźny rytm pobudza energię w ciele, usuwa blokady energetyczne, zwiększa poczucie mocy, pewność siebie, budzi radość życia. Terapeutyczne działanie może mieć zarówno słuchanie czy tańczenie do dźwięków bębna, jak i samodzielne granie na instrumencie.





                                                                                     
 
Działanie muzyki na organizm podczas snu

Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielki i dalekosiężny wpływ mają na nas dźwięki. Oddziaływają nie tylko na korę mózgu — to działanie nie istnieje podczas naszego snu lub narkozy; działają także na układ brzeżny, twór siatkowaty i podwzgórze — bez względu na to, czy czuwamy czy też śpimy.
Często — zasypiając przed telewizorem, a wiec zupełnie nie kontrolując muzyki i treści, które docierają do naszej podświadomości — nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielki wpływ wywiera to na nas!
Układ brzeżny jest odpowiedzialny za pracę większości naszych narządów wewnętrznych. Jeśli dźwięki działają na ten układ — działają również na narządy wewnętrzne. Twór siatkowaty odpowiada za pracę naszych mięśni. I znowu — skoro dźwięki oddziaływają na ów twór, muszą również mieć wpływ na stan naszych mięśni. Natomiast podwzgórze ma bezpośredni wpływ na pracę przysadki mózgowej; przysadka stymuluje wydzielanie wszystkich hormonów w gruczołach dokrewnych. A hormony te mają m. in. wpływ na nasz temperament, zamiłowania, zachowanie i stosunek do otoczenia. Dźwięki działając na podwzgórze kształtują wiec równocześnie wszystkie te elementy naszego ja. I wszystko to dzieje się niejako za naszymi plecami — nawet, gdy śpimy.

                                                                
                                                                                                                                                                                                 

Muzyka do snu-Kołysanki prenatalne

Kołysanki prenatalne to dźwięki słyszane z perspektywy dziecka w łonie matki. Na płycie usłyszysz rzeczywisty dźwięk bicia serca, odgłosy wód płodowych, oraz uspokajające aranżacje muzyczne. To połączenie stanowi wspaniałe remedium na problemy z bezsennością u dzieci.
  




                                                         
"Terapia Dźwiękiem"


Kamertony  terapeutyczne


Leczenie dźwiękiem kamertonów odbywa się w oparciu o odkrycie, potwierdzone badaniami naukowymi, że komórki ludzkiej krwi reagują na częstotliwości dźwięku zmianą ich koloru i kształtu. Obserwacje zachowania się chorych oraz starych komórek pod wpływem dźwięku wykazały, że określone wibracje akustyczne przynoszą efekt uzdrawiający. 
Francuskimuzyk-kompozytor,akupunkturzysta,bioenergoterapeuta, pionier medycyny wibracyjnej, Fabien Maman, rozwinął nieinwazyjną technikę zastosowania dźwięku kamertonów oraz odpowiednio dobranych kolorów światła na punkty wykorzystywane w akupunkturze w miejsce igieł. Wraz z biologiem, Helene Grimal (z Uniwersytetu w Gusseau) przeprowadził biologiczny eksperyment, który unaocznił wpływ fali akustycznej na ludzkie komórki i otaczające je pola energetyczne. Wykazał, że poprzez seryjne oddziaływanie fala akustyczną dźwięku komórki nowotworowe ulegają rozpadowi, podczas gdy komórki zdrowe doenergetyzowaniu i wzmocnieniu.
Wykonując w 60-sekundowych interwałach kolejne zdjęcia komórek nowotworowych (ocena mikroskopowa i fotografia Kirlianowska) , poddawanych serii częstotliwości dźwięku, zaobserwowano ich rozpad (eksplozja). To zjawisko dotyczyło tylko komórek atypowych, podczas gdy otaczające, prawidłowe elementy morfotyczne krwi nie ulegały destrukcji, a nawet stawały się bardziej żywotne i jakby odmłodzone. Badacze zaobserwowali, że w chwili wygenerowania danego dźwięku, zabarwienie i kształt komórek zmieniało się w zależności od rodzaju nuty (wysokości częstotliwości wibracji). Źródłem dźwięku był pierwotnie ksylofon , a potem wibrofon. Stąd wysnuto wniosek, że istnieje bezpośrednia zależność pomiędzy kształtem i kolorytem komórki oraz siłą jej biopola a częstotliwością nuty. Obserwacja zachowania się zdrowych komórek krwi pochodzących od wielu pacjentów potwierdziła tę hipotezę, aczkolwiek istniały pewne różnice , wynikające z faktu, iż każda żyjąca komórka ma swą indywidualną jakość, uzależnioną od wielu czynników, jak choćby witalność i stan ogólny jej właściciela.
Zaobserwowano, że na przykład uderzanie w nutę C (256Hz) powoduje wydłużanie się komórek. Nuta D (288Hz) wywołuje natomiast bardzo intensywne zmiany kolorytu komórek Nuta E (320Hz) zaokrągla kształt komórek. Nuta A (440Hz) zmienia kolor komórek na różowo.
Okazuje się, że istnieje matematyczna zależność pomiędzy częstotliwością koloru a częstotliwością dźwięku.
Obserwacja zachowania się komórek atypowych (nowotworowych) krwi, pod wpływem całej gamy tonów w skali chromatycznej (złożona z 12-tu dźwięków w każdej oktawie, postępujących kolejno półtonami) wykazała stopniową dezorganizację elementów komórki w miarę wzrastania częstotliwości nuty, a pomiędzy nutą A (440Hz) i H[B](480Hz) komórki eksplodowały. Wyniki tych badań zostały opublikowane przynosząc mu ogromne uznanie i zainicjowały rozprzestrzeniane się popularności medycyny wibracyjnej na całym świecie, którą bez wątpienia można nazwać medycyną przyszłości, znacznie przekraczającą wymiar dotychczasowego rozumienia istoty ludzkiej.
Fizyk i muzyk J.Sternheimer, uczeń J.P.Vigier Broglie, jako jeden z pierwszych odnotował i badał oddziaływanie czystego dźwięku nut na cząsteczki elementarne materii, wysnuwając wniosek, iż poprzez odpowiednio skomponowaną muzykę, zmniejszenie ilości dysonansów możemy harmonizować funkcjonowanie organizmu odbiorcy a nawet regenerować komórki słabe i chore.
Można skonstatować, iż organizm człowieka jest doskonałym instrumentem muzycznym, który generuje całe gamy wibracji, wytwarzających pole bioenergetyczne przenikające i otaczające nas. Nic więc dziwnego, że reagujemy na wibracje pochodzące z zewnątrz i wchodzimy w rezonans, który zależnie od jego jakości może uzdrawiać albo niszczyć.
Znając częstotliwość wibracji poszczególnych ośrodków energetycznych (czakr) oraz narządów w ciele człowieka, oznaczonych przez Barbarę Hero, możemy z matematyczną precyzją nastrajać człowieka zgodnie z zasadami obowiązującymi w muzykologii.
Przywrócenie właściwych narządom częstotliwości drgań automatycznie generuje zdrowienie ich na poziomie fizycznym, a ukierunkowanie przepływu energii życiowej w układzie energetycznym człowieka (likwidowanie zatorów i uzupełnianie deficytów w czakrach i meridianach) umożliwia całkowite wyzdrowienie w przypadku większości schorzeń ostrych i przewlekłych.

Gongi tybetańskie-masaż dżwiękiem

Dźwięk mis tybetańskich sprowadza umysł w stan alfa – jak określają to psycholodzy – synchronizując w ten sposób pracę obu półkul mózgu, dzięki czemu jego funkcjonowanie nabiera nowej jakości. Dlatego właśnie terapia dźwiękiem mis tybetańskich wydatnie pomaga osobom dotkniętym Autyzmem, ADHD, osobom, które mają kłopoty z koncentracją, cierpiącym na bezsenność, depresję, nerwice bądź po prostu zestresowanym.


Songaia-Ani Williams

Son - dźwięk; gaia - ziemia. Dźwięki ziemi. Istnieje zbieżność między oktawami częstotliwości dźwięku, kolorów, zapachu, jak również atomowym  ciężarem pierwiastków,   planet funkcjonowaniem ludzkiego systemu energetycznego. Słowo „leczyć (ang. Heal) pochodzi od anglosaskiego „Hall” lub „całość”. Jeśli jesteśmy zdrowi, nasz organizm posiada równowagę pierwiastków i częstotliwości wymaganych dla życia oraz pełen zestaw tonów. Lekarz  Zulu pyta swoich pacjentów: „Kiedy przestałeś  śpiewać?” a nie: „Kiedy pojawiły się  pierwsze symptomy”. Sharry  Edwards  z  Signature  Sound  Works  odkrył, że w głosie większości ludzi pewne tony uległy zaniknięciu albo są przerysowane, co idzie w parze ze stresem emocjonalnym i fizycznym oraz symptomami chorobowymi.

Poprzez  zastąpienie zagubionych tonów, organizm ludzki może powrócić do stanu spójności  ciała i umysłu, aby proces  leczenia dokonywał się  w sposób naturalny.

„Każdy człowiek posiada rodzaj harmonicznego podpisu, który  jest jedyny, niepowtarzalny. Energię w ludzkim głosie można zmierzyć za pomocą analizatora spektrum głosowego. Wykazane częstotliwości są uporządkowane tak, że odzwierciedlają pasma wibracji  częstotliwości połączone z dźwiękami skali chromatycznej od C do B. Gdy indywidualne  częstotliwości są wgrywane do organizmu, efekty zmian mogą być uwidocznione na poziomie komórkowym, we wzorcach fal  mózgowych, ujednoliceniu   pola energetycznego oraz wyraźnie odczuwalne przez klienta.

„Ciało trzyma się w całości poprzez dźwięk a obecność  choroby wskazuje, że pewne dźwięki  nie są aktywne”  Dr Deepak  Chopra

Badaniami nad dźwiękiem i jego wpływem na człowieka zajmuje się od wielu lat pewna ilość instytutów i centrów medycznych niezależnie od siebie. Dochodzą do podobnych  wniosków co Sherry Edwards, starając się stworzyć system leczenia za pomocą dźwięków.                                                          

Istnieją   nagrania   przeznaczone  dla  indywidualnych  osób  opracowane  poprzez  analizę  spektrum głosowego. Są to jednak bardzo specyficzne, zazwyczaj nieprzyjemne do słuchania  komputerowo  wytworzone cyfrowe dźwięki.                                            

Opierając się  na  wynikach  pracy  z  SONGAIA SOUND,  Ani Williams   stworzyła  serię nagrań  „Songaia „ jako  bardziej naturalny ,  alternatywny dla  komputerowo generowanych zestaw dźwięków. Serię oparła  na 12  dźwiękach, tj. C, C#, D, D#, E, F, F# , G, G#, A, A# oraz B. Instrumenty zostały  wybrane ze  względu  na ich  naturalny  harmoniczny  rezonans oraz na fakt, ze już od starożytności uznawane są za instrumenty lecznicze .                                                                                                            

W nagraniu wykorzystano informacje dotyczące naszego układu słonecznego, a w szczególności zapisy dźwięków  planet zarejestrowane przez NASA .Częstotliwości planet i innych ciał niebieskich odpowiadają  wzorcom  spektrum  głosowego człowieka. Spektrum głosowe  człowieka koresponduje także z  jego warunkami fizycznymi i emocjonalnymi.
Kiedy    na   przykład,    komuś   brakuje   konkretnego   pasma dźwięku  w  głosie,  np.  C, lub dokładniej C w 261, 63 Hz (cykli na sekundę), przyjrzymy się  przyporządkowanym temu dźwiękowi funkcjom  ciała  oraz  pierwiastkom  (serce, krążenie,  odbyt,  tlen, wodór, cynk,  a na poziomie emocjonalnym poczucie  wewnętrznej mocy,  przeżycie, seksualność, brak podstaw).  „Aby osiągnąć efekt, powinno się  słuchać danej tonacji codziennie”, mówi Ani w jednym z wywiadów.
Wspomina także o znanych sobie przypadkach wyraźnego   zmniejszenia  guza mózgu a nawet wyleczeniu raka. Uzyskała interesujące rezultaty lecznicze m.in. w  ośrodkach leczenia autyzmu  i terapii porażenia mózgowego  w USA i Meksyku.   


„Stan  naszych  dzieci  cierpiących  z  powodu  ograniczonej  motoryki  i  autyzmu zmienił się w bardzo widoczny  sposób  poprzez  użycie  nagrań  Songaia  w  czasie naszych   sesji. Widzieliśmy  skoordynowane  ruchy,  których  przedtem  nie  było,  oraz   wokalizowanie  z muzyką   wykonywane   przez  dzieci,  które   nie   mówiły.   Nagranie wywiera istotny wpływ na kontynuację naszego programu terapeutycznego.” Patricia  Villegas,  terapeuta neuropatologii   dzieci,  Meksyk. 

Słuchając  nagrań SONGAIA   wskazane   jest   śpiewać  lub nucić  wskazaną  mantrę lub tonację. Śpiewanie zawsze było stosowane jako narzędzie leczenia. Japońscy mnisi utrzymują, że kiedy  śpiewamy codziennie,  wzbogacamy harmonie  i pogłębiamy rezonans w  naszym głosie. Badania, które Ani przeprowadziła  kilka lat temu na uniwersytetach w Waszyngtonie i w Meksyku wykazały, że po minucie nucenia lub śpiewania mantry stan  mózgu  zmieniał się, fale przechodziły w długość Theta,  zbliżając się do stanu głębokiej  medytacji. Następuje synchronizacja rytmów mózgu, co   znacznie  usprawnia wszystkie jego  funkcje.


                                     klasyka dla Autystyka


"Efekt Mozarta"

 Udowodniono że utwory Mozarta  najlepiej stymulują mózg (stad termin „Efekt Mozarta” wprowadzony przez Dona Campbella) i chorał gregoriański – poprawiają także pamięć i koncentrację. Muzyka baroku - Vivaldiego, Telemanna, Bacha – wspomaga i przyspiesza proces przyswajania wiedzy. Utwory Beethovena, Vivaldiego, Straussa harmonizują i integrują rytm pracy serca i mózgu.
Muzyka stymuluje nie tylko układ słuchu, ale też – a może przede wszystkim – mózg małego człowieka. Przeprowadzone w USA badania wykazały, że dzięki systematycznemu słuchaniu muzyki w okresie płodowym dziecko rodzi się z większą liczbą komórek nerwowych oraz połączeń nerwowych między obiema półkulami mózgowymi. Ma to wiele pozytywnych efektów: niemowlak jest bardziej wrażliwy, kreatywny, pogłębia więź emocjonalną z mamą. Jednak nie bez znaczenia jest rodzaj muzyki, jakiej słucha dziecko w brzuchu, a potem niemowlę. Okazuje się, że niskie dźwięki (np. hałas uliczny, wiele utworów rockowych) wpływają niekorzystnie, podczas gdy dźwięki o wysokiej częstotliwości pobudzają mózg i rozluźniają ciało. Wyjątkowo korzystnie, według kilku badaczy (m.in. dr Alfred Tomatis, Don Campbell), działa na rozwój dziecka słuchanie muzyki Mozarta – bardzo bogatej w wysokie częstotliwości. Amerykański muzykoterapeuta Don Campbell jest autorem terminu „efekt Mozarta”; dowodzi on, że słuchanie utworów tego kompozytora rozwija potencjał umysłowy dziecka. Dlaczego? Utwory Mozarta, prócz wysokiej częstotliwości, mają przejrzystą, doskonale uporządkowaną formę – jest w nich wyraźna struktura: rytm, harmonia i melodia połączone z matematyczną niemal dokładnością. Ułatwia to koncentrację i sprzyja zapamiętywaniu. W efekcie dziecko rozwija zdolności matematyczne, analityczne i językowe. Według niektórych badaczy, korzystne jest też słuchanie muzyki barokowej, np. Vivaldiego, Bacha, Haendla. Ich pogodne utwory (largo czy andante, utrzymane w rytmie 60 uderzeń na minutę) pomagają ponoć w procesie przyspieszonego uczenia się. Spokojne tony largo obniżają ciśnienie krwi, zmniejszają liczbę uderzeń serca, dzięki czemu odzyskuje ono normalny rytm. Obniża się poziom stresu, pobudzany jest system immunologiczny, zmieniają się również fale mózgowe. Rozluźnione ciało i pobudzony mózg stanowią idealny stan do optymalnego uczenia się.

Określone nuty wpływają na określone narządy
 A więc...
Częstotliwość odpowiadająca nucie:
„Do” wpływa przede wszystkim na czynność żołądka i trzustki.
„Re” - na pęcherzyk żółciowy i wątrobę. 
„Mi” - na narządy wzroku i słuchu.
„Fa” - na układ moczowo płciowy. 
„Sol” - na czynność serca.
„La” - płuca i nerki.
„Si” - na funkcje wymiany energetycznej, ogrzewając ciało. 
Niskie dźwięki bardziej rezonują z dolną częścią ciała, a wysokie – z górną (głową).

 Wpływ muzyki klasycznej na poszczególne narządy
  1.   Układ sercowo-naczyniowy, w tym również ciśnienie krwi doprowadzi do normy „Marsz Weselny” Mendelssohna, „Nokturn d-moll” Chopina i „Koncert skrzypcowy d-moll” Bacha. Bardzo pomaga słuchanie rosyjskich pieśni ludowych oraz śpiewanie ich samemu.
2.   Układ oddechowy lubi śpiew. Śpiew pomaga również pozbyć się astmy oskrzelowej. 
3.   Układ pokarmowy z radością przyjmuje „Sonatę fortepianową nr 7 D-dur op. 10 nr 3” Ludwiga van Beethovena.
4.   Ból, w tym również ból głowy zmniejsza słuchanie „Poloneza Ogińskiego”, „Rapsodii Węgierskich” Liszta, „Opery Fidelio” Beethovena.
5.   Rozdrażnienie i agresja znikają przy „Sonacie Księżycowej” Beethovena, kantat i „Koncertu włoskiego” Bacha, a także „Symfonii Pożegnalnej” Haydna.
6.   Uspokajają i harmonizują psychikę: „Kołysanka” Brahmsa, „Clair de lune” Debussyego, „Ave Maria” Schuberta, mazurki i preludia Chopina, walce Straussa.
7.   Na bezsenność i depresję – suity „Peer Gynt” Edvarda Griega, „Smutny Walc” Jeana Sibeliusa, „Träumerei” Schumanna, dzieła fortepianowe Czajkowskiego. 
8.Na ludzi w smutnym nastroju i depresji świetnie działa „Requiem” Mozarta.
 


.          Inne Terapie wykorzystujące Muzykę w terapii Autyzmu:
 
Trening słuchowy- Metoda Tomatisa u dzieci z Autyzmem

Alfred Tomatis jest twórcą metody  zwanej dzisiaj Metodą Tomatisa. Wykazał on że aby wydać dźwięk, musimy go najpierw usłyszeć. Oznacza to, że uszy kon­trolują głos. Połączenie ucho- mózg -krtań jest konieczne dla mowy, ale może działać tylko wtedy, gdy istnieje chęć komunikacji.
W celu wywołania chęci słuchania Tomatis zastosował głos matki. Już płód słyszy głos matki i reaguje na niego.  Słuchanie jego filtrowanej wersji daje dziecku możliwość "przeprogramowania". Jest to sposób ponownego przeżycia faz rozwoju, prowadzący do rozwoju mowy. Brak doj­rzałości sensorycznej, trudności w czasie porodu, choroby, alergie lub inne zdarzenia w życiu mogły przerwać lub zaburzyć pierwsze próby komunikacji. Wiele dzieci autystycznych żyje w ciągłym lęku a głos matki może zdziałać cuda.

           Alfred Tomatis opracował "elektroniczne ucho", które  filtruje dźwięki, jak też włącza je i wyłącza. Opracował także specjalne słuchawki, które poza zwykłymi głośnikami na­usznymi, wyposażone są w wibrator. Przekazują one dźwięki bezpośrednio do kości i kończyn, łącząc w ten sposób głowę z ciałem. Filtrowana muzyka lub głos są łagodnie podawane dzieciom za pośrednictwem tych słuchawek i wibratorów.

                  Program treningu Uwagi Słuchowej A.Tomatisa

        
           Każde dziecko jest inne, więc długość trwania programu terapeutycznego różni się w zależności od stopnia nasilenia problemów dziecka. Minimalny wymiar treningu słuchowego wynosi: 15 dni po 2 godziny dziennie, a następnie - po 3-tygodniowej przerwie - kolejne 8 dni, po 2 godziny dziennie, a potem po następnej 5-8-tygodniowej przerwie (podczas przerw zachodzi wiele istotnych zmian) - kolejne 8 dni. Czasem zalecane są powtórki co 3-6 miesięcy. 

 Po terapii...

Po Treningu Uwagi Słuchowej Tomatisa zmniejsza się wrażliwość na bodźce. Dzieci radzą sobie lepiej. Przestają zakrywać uszy, oczy, zachowywać się "autystycz­nie" . Polepsza się kontakt wzrokowy i precyzyjne funkcje motoryczne. Poprawia się  sen oraz apetyt. Dzieci przestają być wybredne, niejadki zaczy­nają więcej jeść i chętniej poznają nowe smaki. W miarę postępującej regulacji integracji sen­sorycznej, dzieci zaczynają dostrzegać otaczający świat. Układ nerwowy potrzebuje czasu, by się zintegrować, zreorganizować i "przetrawić" otrzymaną terapię oraz aby wprowadzić  zmiany w procesie poznawczym oraz w zachowaniu. Częstość takich zachowań ulegnie zwiększeniu w miarę dostosowywania się dziecka do otoczenia. Dzieci autystyczne boją się wszelkich zmian i trzymają się rutynowego postępowa­nia. Po treningu słuchowym Tomatisa zaczynają być bardziej elastyczne i zachowują się spokoj­niej, gdy zdarzy się coś nowego.
            Komunikacja rozwija się w różny sposób. U osób nie mówiących zwiększa się wokaliza­cja jak i rodzaj gaworzenia. Dzieci, które zaczęły mówić wyrażają się  jaśniej, używają dłuższych zdań i bardziej odpowiednich słów. Patrzą w oczy, kiedy się do nich mówi. Dużo lepiej rozumieją inne osoby. Potrafią dłużej być skoncentrowane, stają się bardziej towarzyskie, domagają się uwagi, częściej włączają się do zabaw.



Snoezelen-Sala doświadczania świata w terapii Autyzmu

Definicja Snoezelen wywodzi się z Holandii a ukształtowana została przez dwóch młodych mężczyzn, którzy w latach siedemdziesiątych odbywali zastępczą służbę wojskową w ośrodku dla osób niepełnosprawnych w DeHartenber. Zaangażowali się oni w swoja, pracę i postanowili stworzyć tzw. „Namiot Aktywności", by w ten sposób umilić czas pacjentom przebywającym w ośrodku rehabilitacyjnym. Istotnym faktem było to, że pacjenci byli znacznie i głęboko upośledzeni umysłowo. Dla tych osób „Namiot Aktywności" - był szczególną ofertą spędzania wolnego czasu. W „Namiocie Aktywności użyto: dźwięków, światła, balonów, siana. Naokoło zrobiono ściany z płótna namiotowego, a za pomocą czarnej folii, stworzono drogi i korytarze. I tak powstała pierwsza Sala Doświadczania Świata.
Sala w ujęciu holenderskim nazwana została SNOEZELEN - oznacza  dwa pojęcia "snuifien" -węszyć, obwąchiwać oraz "dozlen" - "drzemać" być w półśnie, gapić się.Głównym celem terapii jest poznanie i doświadczanie świata przez zmysły
.






Dzisiaj terapia Snoezelen z powodzeniem wykorzystywana jest 
również w terapii Autyzmu.
Pozwolę sobie Wam rodzicom przedstawić Terapię w Sali doświadczania świata własnymi słowami -tak niestandardowo. Zapewne zastanawiacie się czy rzeczywiście jest tak wyjątkowa jak ją opisują i z czym właściwie możecie się spotkać- a więc:  


W półmroku tego magicznego miejsca z pośród kolorowych baniek mydlanych wyłaniają się uśmiechnięte delfiny które „witają” dzieci swym charakterystycznym językiem i pozwalają nacieszyć uszy i oczy tym niezwykłym doznaniem.Bogactwo rafy koralowej w otoczeniu dźwięków natury,szumu wody,wiatru i śpiewu ptaków pozwala autystom na doświadczenia które nie będą im dane w żadnej innej terapii.W zwykłym hamaku czy suchym basenie lecz w tak niezwykłym miejscu chłonąc zapach relaksującej lawendy wśród migotliwych i fluoroscencyjnych barw mali autyści odzyskują poczucie bezpieczeństwa i chęć poznawania świata!


                                              Ponieważ:                            

„Jedynym źródłem i kryterium poznawania rzeczywistości są zmysły”.


                          

Muzyka w Bajkoterapii-bajki muzyczne

Bajki muzyczne są przyporządkowane do różnych nazw gatunkowych, pod względem formy przedstawienia lub treści. Istnieją więc foniczne bajki jako: bajki muzyczne, baśnie muzyczne, baśnie i legendy, bajki – śpiewogry, bajki konkretnych autorów (np. bajki Brzechwy czy bajki na motywach braci Grimm), bajki z piosenkami, bajki i baśnie śpiewane, bajki słowno-muzyczne, kabarety, musicale. Osobny rodzaj stanowią wierszowane opowieści bajkowe i słuchowiska, w których element muzyczny występuje marginalnie.

Rozmaitość gatunków bajki muzycznej jest dowodem na ciągłą żywotność tej sztuki, jej zdolność do adaptacji w zmiennych warunkach kulturowych. Wyłącznie słuchowa specyfika tej sztuki jest dzisiaj alternatywą dla kultury obrazkowej. Nie zanosi się na to, by miała ona zaniknąć.


W wieku przedszkolnym zarówno słowo, jak i muzyka wchodzą w skład narzędzi poznania świata, obok rysunków, ulepianek itp. Słuchając bajki muzycznej dziecko za jednym razem nawiązuje kontakt z muzyką i słowem. Wiek przedszkolny to okres intensywnych wzruszeń i wszechstronnych zainteresowań. Istnienie różnych form sztuki oraz możliwość przetwarzania świata w zabawach czynnych i zabawach recepcyjnych powoduje u dziecka żywą potrzebę doznawania przeżyć artystycznych. Te zaś są podstawą do rozwoju osobowości wyrażającej się stałością w: nabywaniu i porządkowaniu doświadczeń, zdobywaniu wiadomości i różnych sprawności, określonym reagowaniu emocjonalnym, wyborze celów i wartości.

Bajka muzyczna jest sztuką, która z racji swego awizualnego tworzywa i działania tylko w sferze bodźców akustycznych, ma szansę utrwalić się w pamięci dziecka w swoisty sposób. Rozwój psychiczny w tym wieku zależy od intensywności przeżyć. Bajka muzyczna dzięki aktywizującemu działaniu na wyobraźnię, ukierunkowuje przeżycia dziecka z postaci czysto afektywnej do postaci intelektualnej jako zalążków refleksji. Refleksja ta budzi się w dziecku pod wpływem słuchania bajek i baśni i rodzi potrzebę dalszego kontaktu z nimi ze względu na ich poznawcze i emocjonalne znaczenie.

Znaczenia bajki muzycznej dla rozwoju psychicznego dziecka należy upatrywać w kształtowaniu jego wyobraźni. Wysunięcie na plan pierwszy sfery wyobrażeniowej, charakterystycznej dla myślenia obrazowego w wieku przedszkolnym pociąga za sobą rozwój myślenia przyczynowo-skutkowego, zadatków myślenia logicznego, umiejętności samodzielnego wnioskowania, doskonalenia się spostrzeżenia analityczno-syntetycznego oraz pamięci. Wyobraźnia stymuluje ponadto reakcje emocjonalne dziecka, które dzięki łatwo przyswajalnej treści bajki przechodzą stopniowo w trwały stan uczuciowy. Dzięki  rozwojowi procesów poznawczo-emocjonalnych w wieku przedszkolnym możliwe staje się kształtowanie zainteresowań, charakteru i postaw życiowych dziecka.



 Badania nad zastosowaniem bajki w terapii dzieci z Autyzmem:

Po zakończonym z sukcesem programie pilotażowym terapeutyczne bajki zostaną rozpowszechnione wśród tysięcy autystycznych dzieci w Wielkiej Brytanii 



Lecznicze kreskówki z pozoru nie różnią się od filmów dla zdrowych maluchów. Tyle tylko że występujących w nich bohaterów, animowane pojazdy, wzbogacono o wizerunki ludzkich twarzy. W ten sposób, łącząc przyjemne z pożytecznym, mali Brytyjczycy uczą się rozpoznawać i rozumieć nasze emocje. To bowiem z tym problemem zmagają się chorzy na autyzm.


Animowany serial DVD " The Transporters" pokazywany małej grupie widzów przyniósł oczekiwany terapeutyczny efekt. W rezultacie zostanie rozpowszechniony wśród 30 tys. rodzin, w których żyją dzieci chore na autyzm, mające nie mniej niż dwa i nie więcej niż osiem lat. Projekt terapii wspiera brytyjskie Ministerstwo Kultury, Mediów i Sportu.


Jednym z małych widzów biorących udział w części pilotażowej jest sześcioletni Denis Murphy. Specjalne kreskówki zaczął oglądać przed świętami Bożego Narodzenia. Robił to przez cztery tygodnie po 15 minut dziennie. Każdy z odcinków poświęcony był innym emocjom, tj. szczęściu, złości, lękowi czy dumie. Zawierał też interaktywny test. Przewodnikiem po animowanym świecie został brytyjski aktor komediowy Stephen Fry.


Matka chłopca jest pod wrażeniem efektów oglądania kreskówki. - Zauważyłam, że Denis żywo reagował na widok smutku na twarzy głównego bohatera. Potrafił też wyjaśnić tego przyczynę. To ważne dla nas, rodziców dzieci, które zazwyczaj nie wyrażają zainteresowania emocjami -tłumaczy Alex Murphy.


Jak podsumowuje prof. Simon Baron-Cohen, dyrektor Centrum Badań ds. Autyzmu w Cambridge University, wśród małych widzów zanotowano 50-procentową poprawę umiejętności rozpoznawania i rozumienia ludzkich emocji. Tym samym zbliżyli się oni do poziomu, jaki notuje się u ich zdrowych rówieśników.


-Są to wstępne, ale bardzo ekscytujące wyniki - uważa prof. Cohen. - Nawet biorąc pod uwagę fakt, że projekt prowadzony był dość krótko. 


 Psychostymulacyjna metoda kształtowania rozwoju mowy i myślenia

 Bajkoterapię i techniki relaksacyjne wykorzystuje metoda : psychostymulacyjna w której skład wchodzą między innymi:
Relaks- autogenny Schulza,  trening Jacobsona,, relaks psychostymulacyjny opracowany przez autorów metody ( połączony z muzyką grecką głównie Gheorghe Zamira) oraz bajką terapeutyczną o „Niedźwiadku Mokrej Łapce”.
- Relaks psychostymulacyjny zawiera 3 główne elementy:

a)technikę oddziaływania na ciało dziecka, zharmonizowaną ze specjalnie dobraną muzyką
b)Muzykę grecką ( zestaw utworów specjalnie sporządzony do potrzeb psychostymulacji
c)Bajkę- serial ze stałymi bohaterami ( zwierzętami ) o pozytywnej treści, pogodną w nastroju i pobudzającą wyobraźnię dzieci.
Relaks psychostymulacyjny działa kilkoma torami. Opisana technika ruchowa usuwa bloki mięśniowe czyli likwiduje napięcia utrzymujące się w pewnych okolicach ciała dziecka ( kark, szyja, barki, brzuch) jako efekt przewlekłego stresu komunikacyjnego. Muzyka wzmacnia efekt relaksu tworząc jednoczesnie tło adekwatne do treści bajki. Bajka dzięki zastosowanym w niej regułom formalno- treściowym zawiera program ogólnej postawy życiowej, która zdecydowanie wspiera prowadzoną terapię zaburzeń mowy.

 
Moje doświadczenia z Bajkoterapią 

Bajki muzyczne o tematyce świątecznej wprowadzałam chłopcu z opóźnieniem w rozwoju mowy jednak gdyby nie części wokalne bajki, trudno byłoby zainteresować go  samą treścią opowiadania.Bajki muzyczne na cd zmuszają dzieci do wykorzystywania tylko słuchu a nie jak to się dzieje w przypadku telewizji czy teatru, zmysłu słuchu a przede wszystkim wzroku.Bajki świąteczne mają swój niezwykły klimat sprzyjający relaksacji, jednak by stosować je u dzieci z zaburzeniami autystycznymi trzeba pamiętać o tym, że muszą one posiąść pewną wiedzę o temacie z jakim zetkną się w danej bajce by była ona dla nich zrozumiała i mogła wzbudzać zainteresowanie.Miałam okazję się przekonać o pewnego rodzaju pozornej koncentracji na bajkoterapii,wydaję mi sie że chłopiec z którym pracowałam czasem słyszał ale nie słuchał (to że dziecko grzecznie leży  nie oznacza że skupia się na konkretnej treści).Chłopiec wprawdzie wyłapywał sens bajki jednak nie umiał opowiedzieć  jej w całości- umiejętności językowe nie pozwalały na tzw.pogadanki o  wysłuchanej bajce.Jednak ogólnie bajkoterapia jest skuteczną formą terapii która pozwala dzieciom na poznawanie świata -ludzi zwierząt ich obyczajów i emocji jednakże wprowadzanie jej jest możliwe tylko u dzieci które nauczyły się płynnie posługiwać mową i które posiadają już pewną wiedzę o otaczającym je świecie. 

                                2013 rok 

Muzykoterapia indywidualna dzieci z Autyzmem 

Marzec 2013r.-rozpoczynam pracę metodą behawioralną


A więc...

Obecnie w terapii mam dwóch chłopw którzy powoli uczą się współpracy ze mną zaliczają wzloty i upadki jednak każdy najmniejszy sukces choć okupiony wielkim wysiłkiem warty jest zachodu! 

W  placówce w której pracuję stawiam na pomoc dzieciom w szczególności z okolic Grudziądza, ponieważ dzieci z poza terenu miasta nie maja takich szans na   profesjonalną terapię jak te mieszkające w samym Grudziądzu,więc sądzę że nowy ośrodek może przysłużyć się wielu dzieciom z małych miejscowości wiejskich.

Minęło pół roku...

mój podopieczny prowadzony metodą behawioralną zmienił się nie do poznania obowiązkowo mam z nim również Muzykoterapię o którą sam zabiega i lubi w niej uczestniczyć!
Z drugim chłopcem uczestniczącym w samej Muzykoterapii niestety wszystko jest zależne od dnia pogody itp.ale pojawiło się światełko w tunelu szkoła do do której uczęszcza od września przydzieliła mu kilka godz.beh.więc mam nadzieję na większe efekty również w mojej terapii. Niestety  główna terapia jest niezbędna każdemu dziecku z Autyzmem by mogło efektywnie uczestniczyć w innych terapiach.
  
 

Mały skarbiec Muzykoterapeutyczny


Płyty CD-Metoda Knillów-Program muzyczny Knill
Płyty CD-Metoda dobrego startu M.Bogdanowicz
Płyty CD-Tańce integracyjne Muzyka Klanza
Płyty CD-Muzyka Relaksacyjna i lecznicza
Płyty CD-Bajki muzyczne
Płyty CD-Zagadki słuchowe 







Metoda Muzykoterapii wg.

 Clive Robbins i  Paul Nordoff-Muzykoterapia kreacyjna

Metoda Carla Orffa

Kartka z kalendarza...

1 Października-Swiatowy dzień Muzyki 


                                   

                                         
2 Kwietnia-Swiatowy dzień Autyzmu



Jestem wśród Was - żyję i czuję

I Ciebie Przyjacielu, też potrzebuję

Nie bój się podejdź, rękę mi podaj

Dalej przez życie, pójdziemy już obaj.



W cieniu, w ukryciu, na Ciebie czekam

Odważ się, przyjdź, więcej nie zwlekaj.



Mam serce - sercu Twemu podobne

I też swe życie chcę przeżyć godnie.



Obudź swe serce dzisiaj z uśpienia

Tak wiele mam Ci do powiedzenia.

Razem - tak wiele to słowo znaczy.

Złączmy się razem, niech świat zobaczy!








              


                                   


                           
                                                          


                                                   


 






kgozdowiak@wp.pl



2012 rok-utworzenie bloga

 

















Liczba odsłon strony:


Liczba odsłon dziś: